środa, 6 marca 2013

Odcinek 7 !

* * *Karolina* * *
Przez ostatnie kilka dni ciągle przebywałam z Billem i Tomem , robiliśmy sobie zdjęcia i filmiki, pływaliśmy w morzu i chodziliśmy na lody i imprezy. Niestety kiedyś musiał nadejść ten dzień , dzień wyjazdu z powrotem do Polski , nie chciałam się żegnać z bliźniakami , nie teraz kiedy zaczęli mi być bardzo bliski , a zwłaszcza Bill , na reszcie znalazłam tego jedynego którego na prawdę kocham i chcę z nim być.Była 19 za godzinę miałam wyjeżdżam , Czarny obiecał że przyjdzie się ze mną pożegnać ale jego nadal nie było, zaczęłam tracić nadzieję że przyjdzie. Kiedy włożyłam moje bagaże zaczęłam wchodzić do autokaru , aż nagle usłyszałam że ktoś mnie woła odwróciłam się i zobaczyłam biegnącego Billa i Toma.
-Przepraszam że się spóźniliśmy , ale Tom nie mógł wyjść z toalety i dlatego nam to tak długo zajęło.
-No braciszku młodszy ode mnie o 10 minut przepraszam że musiałem załatwić swoje potrzeby....
-Ekhem , może kiedyś dokończycie swoją kłótnie , ale nie widzicie że ja już muszę jechać
-Fakt przepraszamy - powiedział Tom i mnie mocno przytulił
-To żegnaj Tom
-Jakie żegnaj , przecież się jeszcze zobaczymy
-Tak , ale nie wiem kiedy to nadejdzie
-Szybciej niż się będziesz się spodziewać - jeszcze raz mnie przytulił i pocałował mnie w policzek
-Teraz to ja ci się odwdzięczam za ten pocałunek wtedy na materacu - i jeszcze raz mnie pocałował , tym razem w drugi policzek.
-Tom , ja też chcę się pożegnać z MOJĄ dziewczyną - podkreślił dwa ostatnie słowa
-Dobra brat przecież ci jej nie zabiorę
-No mam nadzieję - odparł i zwrócił się do mnie
-Jak będziesz w domu to daj znać dobrze ? Przyjadę do ciebie
-Ale przecież nie wiesz gdzie ja mieszkam.... czeka ,czekaj no tak , moja mama ci powiedziała tak?
-Oczywiście , to dla ciebie - wyciągnął zza pleców pięknie zawiązane pudełeczko
-Co to jest?
-Zobaczysz jak otworzysz , tylko nie teraz , dopiero jak będziesz już w swoim pokoju jasne?
-Jak słońce - odpowiedziałam i od razu przypomniała mi się sytuacja z Tomem kiedy musiałam pocałować go w policzek. Pożegnałam się z Billem długim pocałunkiem.
-Bill , ja ....
-Tak kotku ?
-Ja , Kocham cię !
* * *Bill* * *
Nie mogłem w to uwierzyć , pierwszy raz  usłyszałem te ważne dla mnie słowa z jej ust , mimo że też ją bardzo kochałem to nie umiałem wydusić.
* * *Karolina* * *
-Ja też cię kocham , najbardziej na świecie - odpowiedział i popatrzył w moje niebieskie oczy.
-Będę tęskniła za tobą - powiedziałam zapłakanym głosem
- Ciii.... już dobrze , nie płacz  nie długo się przecież zobaczymy - mocno mnie przytulił i gładził ręką po plecach
-No wiem , ale te 10 dni z tobą spędziłam , a myślałam jakbyśmy się wczoraj poznali.
-Ja myślę tak samo , no teraz już leć bo nie będą na ciebie czekać - powiedział i pocałował mnie.
- To do zobaczenia.
Odeszłam w stronę autokaru i usiadłam na tym samym miejscu co poprzednio. Zapłakana popatrzyłam jeszcze przez okno i zobaczyłam bliźniaków którzy machali i robili serduszka z rąk , ja im odpowiedziałam ty samym , po godzinie patrzenia w krajobraz zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz