* * *Karolina* * *
Po godzinie wstałam z kanapy i rozejrzałam się po pomieszczeniu , było tam nawet przyjemnie , zauważyłam lodówkę a w środku pełno puszek redbull'ów i różne pierdoły
-Hmm....Chyba się nie obrażą jak wezmę sobie jedną wezmę - pomyślałam na głos i otworzyłam puszkę i wzięłam porządnego łyka.
Chwilę później zadzwonił mój telefon , to była mama , szybko odebrałam
-Tak słucham?
-Karolina gdzie ty jesteś do jasnej cholery! - była najwyraźniej wkurzona
-Spokojnie mamo , jestem w szkole
-W szkole? O tej godzinie? Co ty tam robisz?
-Siedzę kurde , będę może za godzinę albo dwie więc się nie wnerwiaj
-Dobrze , to nara - i się rozłączyła
-Ja pierdole! Nie mogę mieć trochę prywatności? - zapytałam sama siebie
-Wyrażaj się młoda damo! - zza moich pleców usłyszałam bardzo dobrze znany mi głos , od razu rzuciłam się na szyję Billowi na co on zakręcił mnie wokół własnej osi i przytulił mocno.
-Boże jak się cieszę że cię widzę , skąd wiedzieliście że do naszej szkoły chodzi najwięcej waszych fanów?
-A wiesz poszukaliśmy trochę w internecie , znaleźliśmy i akurat trafiliśmy na zdjęcia klasowe i cię znaleźliśmy.
* * *Patrycja* * *
Myślałam że zwariuję siedziałam już w tej kanciapie chyba z ponad godzinę i nawet nie wiem dlaczego powoli zaczynałam się niecierpliwić , aż ktoś otworzył , odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętego Toma z bukietem kwiatów , gdy go zobaczyłam od razu rzuciłam mu się na szyję
-Tom , jak ja za tobą tęskniłam - pocałowałam do delikatnie w usta
-Ja też się za tobą stęskniłem księżniczko - odwzajemnił pocałunek i wręczył mi kwiaty i małe pudełeczko
-Dziękuję , ale to z jakiej okazji?
-W lutym miałaś urodziny , a ja ci nic nie dałem więc masz taki spóźniony prezent
-Dziękuję Ci bardzo , nie musiałeś przecież
-Oj już mi tu nie marudź tylko otwórz
Otworzyłam pudełko i ujrzałam w nim piękny diamentowy naszyjnik w kształcie serca , byłam tak wzruszona że mogłam się popłakać tu i teraz
-Boże Tom jest śliczny , jeszcze raz ci dziękuję - dałam mu buziaka w policzek i założyłam wisior na szyję
-Ej! Tylko tyle? Zasługuję na więcej!
-Osz ty niewyżyty dupku - walnęłam go w ramię
-Aua ! Dobra , poddaję się już nie bij proszę - kiedy tak patrzył na mnie , nie mogłam mu się oprzeć o go pocałowałam
* * *Karolina* * *
Siedziałam z Billem na kanapie wtuleni w siebie i rozmawialiśmy , aż zauważyłam że trzyma coś za plecami
-Ej ! A co tam trzymasz za plecami co ?
-Eee...Nic takiego to taki mały prezent dla ciebie - powiedział i wyją zza pleców średniej wielkości paczkę
-A ten koncert nie miał być przypadkiem tym prezentem? - zapytałam lekko zdziwiona
-No tak ale to było od całego zespołu , więc ja muszę ci coś dać osobiście - podał mi paczkę
-Czy kiedyś przestaniesz mnie zadziwiać? - spytałam z uśmiechem
Zaczęłam powoli otwierać prezent , było w nim nasze zdjęcie w ramce w kształcie serca i jeszcze była bransoletka z przywieszką też w kształcie serca. Co to Walentynki że dzisiaj tyle serc? Na nim był jeszcze wygrawerowany napis: Du bist alles, was ich bin Und alles, was durch meine Ader fließt. Po prostu nie mogłam powstrzymać łez , Czarny nagle zaczął mnie przytulać kołysząc się lekko
-Skarbie , co się stało że płaczesz? Nie podoba ci się?
-Nie , nie oto chodzi. Jest prześliczny , tylko że jeszcze żaden chłopak nigdy nie zrobił dla mnie tak wiele , właściwie to jesteś pierwszym moim chłopakiem i nigdy nie poczułam się tak kochana jak teraz , bardzo ci dziękuję że jesteś - jeszcze bardziej się rozpłakałam a Bill jeszcze mocniej mnie przytulił i pocałował w czoło
-Już nie płacz , nie lubię kiedy to robisz , to ja tobie dziękuję że odwzajemniłaś moje uczucia , kocham cię nad życie i nigdy nie przestanę , obiecuję ci to - pocałował mnie w usta , po chwili zaczął go pogłębiać aż nagle poczułam jego rękę pod moją bluzką
-Co ty robisz? - byłam bardzo przerażona tym co teraz zrobił
-Przepraszam , ale jakoś nie mogłem się powstrzymać , tak bardzo cię kocham że chciałbym cię mieć blisko , a nawet jeszcze bliżej
-Dobra ale przecież wiesz że nie jestem na "to" gotowa mam dopiero 17 lat jeszcze dużo jest przede mną , wolę zaczekać na odpowiedni moment
-Rozumiem cię doskonale , dobrze że nie pozwoliłaś mi na to - wyszliśmy z garderoby i udaliśmy się w stronę mojego domu.
CDN.......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz