* * *Bill* * *
Kiedy spała, nie mogłem oderwać od niej wzroku, nawet w tym gipsie wyglądała prześlicznie. Za niedługo jest nasza pierwsza rocznica, już prawie rok minął od tego pięknego dnia a ja nadal nie wierzę że nadal jesteśmy ze sobą, prawie bym ją stracił ale na szczęście się to nie zdarzyło. Kocham ją najbardziej na świecie, a jeśli dowiem się kto jej to zrobił, to ten ktoś pożałuje. Nigdy bym sobie tego nie wybaczył gdyby stała się jej jakaś krzywda.
Odgarnąłem jej grzywkę z oka, pocałowałem jej czoło, położyłem się obok niej i zasnąłem.
* * *Karolina* * *
Poczułam lekki ciężar na moim ciele, nagle zobaczyłam że ręka Billa spoczywa na moim brzuchu, uśmiechnęłam się lekko w jego stronę i postanowiłam się przygotować, oczywiście zapomniałam że mam gips i jak to ja musiałam spaść z łóżka, Czarny chyba to usłyszał bo od razu zerwał się z łóżka i mi pomógł wstać
-Karo, żyjesz? - zapytał podnosząc mnie z podłogi
-Chyba tak, kuźwa zapomniałam że mam ten cholerny gips
-Dlaczego mnie nie obudziłaś, przecież bym ci pomógł?
-Nie chciałam cię budzić
-No już dobrze, zrobię ci śniadanie i później pojedziemy po Patrycję
Po jedzonym śniadaniu poszłam się ubrać, wzięłam czarną krótką spódnicę, białą koszulę na nią założyłam krawat i martensy, bo w końcu nie chcę się połamać na obcasach! Wyszliśmy z domu, a Bill musiał mi pomagać, to że mam gips nie znaczy że jestem kaleką, ale robi to z miłości więc nie mam mu tego za złe.
Podjechaliśmy pod dom Pati, wyszła z niego ubrana w czarno-białą sukienkę do kolan i czarnych koturnach, muszę przyznać że wyglądała pięknie, a za nią wyszedł Tom, kiedy wszyscy znaleźliśmy się w samochodzie ruszyliśmy w stronę szkoły.
Jak zawsze na początku była przemowa dyrektora, później rozdanie świadectw i żegnanie przyszłych studentów, wyszliśmy ze szkoły bardzo uradowani bo są wakacje więc trzeba na jakiś melanż się wybrać.
-Karo? Muszę ci coś powiedzieć - Czarny odciągnął mnie od tłumu
-O co chodzi?
-Bo wiesz, chciałbym cię zabrać na wakacje do Niemiec. Chciałbym żebyś poznała moją mamę i pozwiedzała, pamiętam że twoja mama mi mówiła że chciałaś zwiedzić Niemcy i miasta związane z naszym zespołem.
-Właśnie! Mama! Muszę do niej pójść! Kompletnie zapomniałam!
-Dobra, to już się zbieramy!
Dojechaliśmy na cmentarz, gdy zobaczyłam grób mojej mamy i brata od razu zachciało mi się płakać. Pożegnałam się z nimi i wróciliśmy do domu, Bill powiedział że jutro już jedziemy, właśnie jedziemy nie wiem dlaczego ale ten pomysł mi się bardzo spodobał. Wstąpiłam jeszcze do taty, porozmawialiśmy ze sobą i się pożegnaliśmy.
Był już ranek, wzięliśmy nasze bagaże, włożyliśmy do bagażnika i pojechaliśmy. Teraz tylko iść, a raczej jechać przed siebie wprost do Niemiec!
CDN.......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz