środa, 6 marca 2013

Odcinek 2 !

Kiedy się obudziłam poszłam się ubrać i pomalować. Zeszłam na śniadanie , mama z ciocią już na mnie czekały , kiedy skończyłam udałam się do pokoju i usiadłam na łóżku i oglądałam telewizję. Nagle w pomieszczeniu rozległ się dźwięki sms'a z mojej komórki , wiadomość była od nieznanego numeru :
Hej Karo ! Co robisz , kiedy przyjdziesz na plażę ? Bill ;*.Przeczyta łam jeszcze parę razy aż dotarło do mnie co Bill mi napisał , byłam ciekawa skąd ma mój numer telefonu. Odpisałam mu że za pół godziny przyjdę , a on już nie odpisał , więc postanowiłam się szybko przebrać w strój i poczekać na rodzicielkę i wyszłyśmy z pokoju. Po 10 minutach byłyśmy na miejscu , rozłożyłyśmy koce , a ja czekałam z niecierpliwością na Billa. Minęła godzina a on nadal nie przychodził , postanowiłam że pójdę na materac i poopalam się na morzu , po paru minutach zasnęłam.
Po godzinie poczułam jak mój materac się kołysze , myślałam że to siła fal , ale po chwili wpadłam cała do wody. Kiedy wynurzyłam się zobaczyłam roześmianego Billa , a obok niego Toma. Byłam tak wkurzona , że myślałam że ich zamorduję.
-Chłopaki zabiję was !! - krzyknęłam na nich ze złością.
-Też cię lubimy - powiedzieli równocześnie.
-Jestem Tom - przedstawił się i wyciągnął rękę w moją stronę.
-Karolina - odwzajemniłam gest.
-Brat miałeś rację , jest śliczna - powiedział szeptem Tom do Billa , ale ja to dobrze słyszałam.
Ja z powrotem weszłam na materac , a Tom usiadł obok mnie , Bill też chciał usiąść , ale nie było miejsca.
-Ludzie zróbcie trochę miejsca , też chcę sobie posiedzieć z Linką - powiedziała , a ja byłam bardzo zdziwiona.
-Skąd wiesz że mam przezwisko Linka?
-Rozmawiałem z twoją mamą i bardzo dużo się o tobie dowiedziałem
-Kurwa ! Zabiję ją , to dlatego jej wieczorem tak długo nie było.
Tak się wkurzyłam że niechcąco zrzuciłam Toma z materaca prosto do wody.
-Dzięki Karo ! To że ja z Billem cię wrzuciliśmy to nie znaczy że masz mnie utopić - oburzył się i skrzyżował ręce na piersi.
-Oh Tom , nie fochaj się , nie chciałam - powiedziałam błaganym głosem.
-No dobra , nie umiem się na ciebie długo gniewać , ale masz mi coś dać w zamian.
-Co takiego niby? - zrobiłam wielkie oczy , byłam bardzo ciekawa co mam zrobić , tylko żeby to nie było coś obrzydliwego.
-Hmmm.....masz mnie pocałować w policzek - powiedział , a moja szczęka była już chyba na samym dnie morza.
-Chyba cię jebło? Że niby ja mam cię pocałować?
-No tak - uśmiechnął się.
Kłóciłam się jeszcze z nim że tego nie zrobię ale po paru minutach niestety się zgodziłam.
-Dobra , ale żeby to był ostatni raz jasne ?
-Jak słońce - odpowiedział i nadstawił swój policzek.
Pocałowałam go w ten jego nieszczęsny policzek i było po sprawie , a Bill widząc moją minę wybuchnął niepohamowanym śmiechem , a ja walnęłam go w głowę.
-Ej a to za co?
-Za to że się śmiejesz jak jakiś debil debilu !
-Ja? Debil? Chyba coś ci się pomyliło ja jestem Bill Kaulitz , wokalista słynnego niemieckiego zespołu Tokio Hotel...
-Którego niestety jestem fanką - dokończyłam za niego
-Jak to niestety , to nie cieszysz się że nas spotkałaś?
-Cieszę się tylko że nie jestem jak inne fanki , które lecą na wasz wygląd i chcą żebyście na nie spojrzeli , ja jestem inna , nie lecę na waszą kasę czy wygląd , kocham waszą muzykę jaką tworzycie , a wy jesteście moimi idolami którymi szanuję.
-Wow! A myśleliśmy że jesteś kolejną napaloną fanką.
-Nie , nie jestem.
Po paru minutach poszliśmy do baru napić się coli i porozmawiać. Jak zawsze moja mama musiała nam przeszkodzić i musiałam niestety iść.
-Karo ! To może jutro wieczorem pójdziemy gdzieś na imprezę? - zapytał Bill
-Bardzo chętnie
-To do zobaczenia jutro - pożegnałam się z nim uściskiem
-Na razie Linka - Tom też się do mnie przytulił
-Na razie chłopaki
Pożegnałam się z nimi i udałam się z mamą i ciocią do hotelu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz