środa, 6 marca 2013

Odcinek 23 !

* * *Bill* * *
Przychodziłem do Karoliny codziennie razem z Tomem, Patrycją i jej tatą, spędzaliśmy z nią każdą chwilę, ale nadal się nie budziła. To się dzieje znowu, znowu mogę ją stracić, nie chcę tego. Ona musi się obudzić, musi żyć, ze mną.
* * *Karolina* * *
Byłam nieprzytomna ciągle słyszałam jakieś pikanie, ale za bardzo nie wiedziałam co to było. Nic nie widziałam tylko ciemność, nie umiałam się w ogóle obudzić.
Codziennie słyszałam głos Billa, chciałam otworzyć oczy przytulić się do niego i powiedzieć jak bardzo go kocham, ale nie mogłam.
Pewnego dnia poczułam czyjąś dłoń ściskającą moją i łzę spływającą po niej. Nie mogła już wytrzymać, musiałam otworzyć oczy.
* * *Bill* * *
Trzymałem jej dłoń, aż nagle poczułem jak Karo ściska moją, po chwili zobaczyłem że otwiera oczy i patrzy na mnie
-Bill? Ja żyję? - spytała cała we łzach
-Tak kochanie, żyjesz! - ująłem jej twarz w dłoniach i pocałowałem jej czoło, a potem usta za którymi bardzo tęskniłem.
-Ile ja już tutaj leżę?
-3 tygodnie, poczekaj chwilkę pójdę po lekarza
-Nigdzie się stąd nie ruszam! - powiedziała z uśmiechem
* * *Karolina* * *
Wyszedł z sali, a ja dopiero teraz się zorientowałam się że mam gips na lewej ręce, prawej nodze i opatrunek na brzuchu ja przez ten czas zastanawiałam się kto mógł mi zrobić taką krzywdę wtedy w szatni. Gdy tak rozmyślałam wrócił mój czarnulek razem z lekarzem, który mnie przebadał. Powiedział że mogę wyjść za tydzień, gdyż muszę jeszcze zostać na obserwacji, porozmawiałam z Billem parę godzin i się dowiedziałam że Tom, Patrycja i tata też mnie odwiedzali, byłam im wdzięczna za to że się o mnie martwią.
Ten tydzień minął jak z bicza strzelił, pakowałam swoje rzeczy, ale Bill jak zwykle musiał mnie wyręczyć bo jak to powiedział "W twoim stanie nie możesz się przemęczać kochanie" co ja w ciąży jestem? Ale i tak go kocham! Wychodziliśmy ze szpitala i zauważyliśmy masę reporterów i paparazzi. Ciągle mi zadawali pytania jak się czuję itp. do akcji wkroczyli Tom i Pati, pomogli mi się przedostać przez tłum i doszliśmy do samochodu. Dojechaliśmy do mojego domu, położyłam się na łóżku i zasnęłam, jutro miało być zakończenie szkoły więc musiałam być wypoczęta na ten ważny dla mnie dzień.
CDN....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz