* * *Karolina* * *
Poszłam do łazienki żeby się trochę ogarnąć, przez ten miesiąc w ogóle o siebie nie dbałam więc trzeba coś ze sobą zrobić. Zrobiłam makijaż, ale tym razem mocniejszy. Użyłam czarnego cienia do powiek, eyelinera, kredki do oczu, a rzęsy mocno potraktowałam czarnym tuszem. Wyszłam z łazienki i udałam się do mojego pokoju, ubrałam się w białe rurki, czarną koszulkę i biały sweterek.Na nogi nałożyłam długie czarne trampki sięgające do kolan, wzięłam jeszcze swoje rzeczy i wyszliśmy razem z Billem na klatkę gdzie czekał na nas Tom.
* * *Tom* * *
Usłyszałem kroki, które stały się coraz głośniejsze. Po chwili zobaczyłem Billa z jakąś czarnowłosą z kolczykami dziewczyną, którą trzymał za rękę, nie znałem jej wcześniej, ale wydała mi się bardzo znajoma.
-Dobra brat, gadaj o co w tym wszystkim chodzi co? Najpierw tak się martwisz o Karolinę, że może jej się stać krzywda, że ją bardzo kochasz, a teraz znajdujesz sobie nową laskę? No stary, nie spodziewałem się tego że pójdziesz w moje ślady. A tak na serio, co się stało z Karo? - spojrzał na mnie i zaśmiał się, nie wiedziałem co w tym takiego śmiesznego
-O boże Tom czy ty jesteś taki głupi sam z siebie czy ktoś ci za to płaci? Przecież to jest Karo! - wskazał mi na dziewczynę stojącą obok niego
-Karolina? To ty? Jakoś wyglądasz inaczej, przez ten miesiąc bardzo się zmieniłaś!
-Tak,wiem. To dlatego, że nie chciałam żebyście mnie w ogóle nie poznali.
-Rozumiem, ale jak pierwszy raz cię zobaczyłem to pomyślałem że jesteś nową dziewczyną mojego młodszego braciszka - poklepałem Billa po ramieniu, a on się uśmiechnął
-Może pójdźmy do Pati, pewnie się martwi o mnie!
* * * Karolina* * *
Byliśmy już pod domem Pati, od razu wyszła na dwór i mnie przytuliła.
Porozmawiałyśmy jeszcze parę godzin, pojechałam w stronę domu mojego ojca, a Tom został u Patrycji . Zapukałam lekko do drzwi, aż po chwili ujrzałam w nich mojego tatę. Podszedł do mnie powoli i cały we łzach mnie mocno przytulił.
-Przepraszam tato! Byłam głupia że wtedy uciekłam, po prostu...... - nie mogła nic z siebie wydusić, rozpłakałam się jak małe dziecko
-Już dobrze córuś! Będzie dobrze, miałaś prawo tak zareagować.
Po tym dniu miałam ochotę porządnie się wyspać. Ale jutro szkoła, trudno najwyżej będę musiała wytrzymać te 2 tygodnie do wakacji.
Dzisiaj Bill został "u mnie" na noc, chciał żebym się już nie bała, tyle już dla mnie zrobił, a ja? Prawie nic, już tyle czasu jesteśmy ze sobą, a ja nie zdążyłam mu się odwdzięczyć za tę miłość jaką mi podarował.
-Jak się czujesz - zapytał Czarny obejmując mnie ramieniem
-Trochę lepiej, dziękuję że tu dzisiaj jesteś - wtuliłam się w jego ciepły tors
-Nie ma za co, nie pozwolę żebyś teraz w takiej chwili została sama - pocałował mnie w czoło, zaniósł w stronę łóżka i położył mnie na nim, po chwili objął mnie w talii i zasnęliśmy ze sobą wtuleni.
CDN.......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz