piątek, 9 sierpnia 2013

The Versatile Blogger

Zasady konkursu:
1. Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu.
2. Pokazać nagrodę The Versatile blogger u siebie na blogu.
3. Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie.
4. Nominować 15 blogów, które na to zasługują.
5. Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów. ‚
Za nominację dziękuję:
1. http://komm-und-rette-mich-bitte.blog.pl/
7 faktów o mnie:
1.Jestem strasznie nieśmiała, mogę przez cały dzień się nie odzywać
2. Chcę mieć tatuaże związanie z Tokio Hotel i Black Veil Brides
3. Chciałabym mieć kolczyk w języku i parę w uszach
4. Chodzę codziennie na czarno
5. Marzę żeby być sławną piosenkarką (Ahh...Te marzenia ;) )
6. Bardzo długo siedzę przed komputerem
7. Wolę samotność niż spędzanie czasu z ludźmi
Moje nominowane blogi:
1. http://bleedingstar-th.blog.onet.pl
2. http://komm-und-rette-mich-bitte.blog.pl
3. http://pamietnik-siostry-georga-z-th.blog.onet.pl/
4. http://th-and-me.blog.onet.pl/
5. http://forbiddenlovemaddieandprince.blog.onet.pl/
6. http://patrz-w-serce-th.blog.onet.pl/
7. http://opowiadania-tokio-hotel.blog.onet.pl/
8. http://pokochac-billa.mylog.pl
9. http://shadow-of-an-angel.blogspot.com/
10. http://we-are-the-fallen-angels.blogspot.com/
11. http://na-zawsze-teraz.blogspot.com/
12. http://nieznany-list.blogspot.com/
13. http://tenebris-tokiobizarre.blogspot.com/p/tokio-bizarre.html
14. http://you-are-mine-for-ever.blogspot.de/
15.http://kiss-me-or-kill-me.blog.onet.pl/

piątek, 31 maja 2013

Odcinek 28 !

* * *Karolina* * *
Właśnie pakowaliśmy nasze bagaże do bagażnika, byłam strasznie podekscytowana naszym wyjazdem. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na lotnisko. Za jakieś pół godziny mieliśmy samolot więc postanowiłam kupić sobie coś w sklepiku. Po 10 minutach wróciłam do Billa, rozmawialiśmy o tym co będziemy robić na naszym wyjeździe, kilka minut później znajdowaliśmy się już w samolocie. Minęło parę godzin, a ja zaczęłam być już lekko senna, Czarny to zauważył i objął mnie ramieniem, a ja się wtuliłam w jego klatkę i zasnęłam...
Poczułam jak ktoś mnie szturcha w ramię, był to oczywiście Bill, powiedział mi że jesteśmy na miejscu. Wysiedliśmy z samolotu i poszliśmy w stronę taksówek. Minęło parę minut i już staliśmy pod domkiem bliźniaków. Był pięknie urządzony, dosyć duży, z balonem z widokiem na ocean, po prostu przecudny. Rozpakowałam się i usiadłam na łóżku.
- Rozpakowałaś się kochanie? - usiadł obok mnie. - Może pójdziemy na jakiś spacer?
- No dobrze. - uśmiechnęłam się lekko i poszliśmy na plaże pospacerować.
Ubrałam jakieś zwiewne ubrania i wyszłam z Czarnym na plażę. Spacerowaliśmy jakąś godzinę rozmawiając i wspominając przeróżne rzeczy. Zaczęło mi być trochę zimno.
- Słońce, zimno ci? - zapytał z troską.
- No trochę. - zaczęłam pocierać swoje ramiona.
- Proszę Karola. - okrył mnie swoją bluzą.
- Dziękuję. - objął mnie swoim ramieniem i wróciliśmy do domku.
Weszłam na balkon i zaczęłam spoglądać na zachód słońca, po paru minutach ubrałam jakąś piżamę i położyłam się na łóżku. Spojrzałam na mój pierścionek i myślałam czy aby nie za wcześnie. Mam przecież dopiero 17 lat i całe życie przed sobą, ale nie muszę już wychodzić za mąż, poczeka się parę lat i wtedy będę mogła myśleć o tych sprawach. Jak na razie cieszyłam się tym co jest teraz.
Zaczęła dzwonić moja komórka, była to Patrycja, odebrałam od razu. Jak zawsze się pytała jak się czuję, co robię. Martwiła się strasznie, nawet nie wiem czym. Pogadałyśmy jeszcze z jakieś pół godziny i się rozłączyłam.
- Kto dzwonił? - położył się obok mnie.
- Pati. Pytała się jak się czujemy i czy dobrze się bawimy. - odłożyłam telefon na półkę przy łóżku
- Yhym. Idziemy spać? Jest już nieco późno.
- No dobrze. Dobranoc Billy.
- Dobranoc Karolka. - pocałował mnie w czoło i przytulił.
Parę godzin później, ciągle się wierciłam widziałam przed sobą różne potwory, ale nie umiałam ich poznać...Później zobaczyłam Billa który tnie się po żyłach, próbowałam go zatrzymać, ale jeden z demonów mnie od niego odciągnął, a drugi oderwał mu głowę i spali...
- Aaa..Niee! - gwałtownie się obudziłam i złapałam się za moje spocone czoło.
- Co się stało kochanie? - również się obudził
- Już nic...Już wszystko dobrze... - ledwie złapałam oddech
- Na pewno?
- Śnił mi się koszmar, to nic, nie martw się o mnie.
- A co ci się śniło? - zapytał z troską
Opowiedziałam mu cały sen jaki mi się przydarzył, zaczęłam prawie płakać, ale Czarny zaczął mnie pocieszać.
- Karolka, nie płacz... To był tylko sen, a ja jestem cały czas przy tobie - przytulił mnie jeszcze mocniej.
- Dobrze. - znowu poszliśmy spać, ale ja nie umiałam zasnąć przez ten koszmar, ciągle o nim myślałam. Po jakiejś godzinie udało mi się nareszcie zasnąć. Byłam bardzo ciekawa co mnie czekają spędzone tutaj dni...
CDN...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wybaczcie że taki krótki, ale po prostu brak weny i będę dodawać rzadziej notki :( Przepraszam was bardzo kochani! <3 Postaram się jeszcze pisać częściej, ale niczego nie obiecuję, jednak mogę tylko powiedzieć że skończę te opowiadanie choćbym miała go pisać parę lat ;). 

niedziela, 24 marca 2013

Odcinek 27 !

* * *Karolina* * *
Wstałam z uśmiechem na twarzy, lecz posmutniałam kiedy obok mnie nie było Czarnulka, zobaczyłam małą kartkę na jego poduszce, przeczytałam ją.
Dzień Dobry Kochanie!

Nie wrócę dzisiaj do domu bo muszę pozałatwiać parę spraw w studiu. Śniadanie masz już przygotowane w kuchni, wiec nie musisz się męczyć. Jeśli chcesz możesz zaprosić Pati i Wikę żebyś się nie nudziła.
Kocham Cię!
Twój Bill! ;*
Po przeczytaniu listu poszłam wziąć prysznic. Wysuszyłam włosy i ubrałam się, wybrałam granatowe spodenki i czarną koszulkę na ramiączkach. Poszłam do kuchni i zauważyłam na blacie ciepłe naleśniki z nutellą, uwielbiałam je, była jeszcze karteczka z napisem "Smacznego skarbie ;)". Uśmiechnęłam się do siebie i zaczęłam jeść posiłek. Gdy skończyłam wzięłam telefon i zadzwoniłam do Wiktorii oraz Patrycji i poprosiłam je żeby przyszły, od razu się zgodziły.
Po pół godzinach usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam w nich Wikę i Pati z reklamówkami w ręku.
- No siema, skoro Billa nie ma to spędzimy ten czas tylko w trójkę, taki babski wieczorek, co ty na to? - zwróciła się do mnie Patrycja.
- Ekstra, wchodźcie. - zaprosiłam je do środka.
Ustawiałam poduszki na podłodze, Wiktoria z Patrycją w tym czasie przygotowywała popcorn i picie, po paru minutach usiadłyśmy i włączyłyśmy film.
Obejrzałyśmy parę filmów i zabrałyśmy się za sprzątanie. Po godzinie skończyłyśmy i poszłyśmy spać.
Kiedy się obudziłam była 10, dziewczyn już nie było, a obok mnie leżał uśmiechnięty Bill.
- Dzień Dobry skarbie. - pocałował moje czoło. - Jak było wczoraj? Dobrze się bawiłaś?
- No hej, tak było świetnie. Kiedy wróciłeś?
- Jakąś godzinę temu. Teraz mamy cały dzień dla siebie. - uśmiechnął się i mnie pocałował.

* * *

Minął ponad miesiąc odkąd jesteśmy w Niemczech. Gips już miałam ściągnięty więc mogłam już normalnie chodzić. Z Billem spędzaliśmy dosyć dużo czasu, ale musiał też jeździć do studia z zespołem, ale na szczęście się nie nudziłam bo ten czas spędzałam z dziewczynami.
Obudziłam się z uśmiechem na twarzy. To był ten dzień. Dzisiaj był 20 sierpnia, dzisiaj jesteśmy z Billem rok. Nie wierzę że nadal jesteśmy razem, przez tę kłótnię myślałam że to będzie koniec, ale nadal ze sobą jesteśmy. Obok mnie znowu nie było Czarnego. Ale za to była czerwona róża, uśmiechnęłam się do siebie i wstałam z łóżka. Ubrałam się w jakieś spodenki i koszulkę i zrobiłam sobie śniadanie. Po godzinie poszłam do sklepu kupić żelki i coś do picia. Wróciłam do domu, rozłożyłam się na kanapie i włączyłam telewizję. Po paru godzinach zaczęłam się strasznie nudzić, aż nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam je i zobaczyłam na wycieraczce dużą paczkę a na niej moje imię. Wzięłam ją do domu i zaczęłam odpakowywać, po chwili zobaczyłam w niej piękną czarną krótką sukienkę i do tego czarne koturny. Zaniemówiłam, zastanawiałam się kto mógł mi to przysłać. Był jeszcze liścik w środku.
Chciałbym żebyś to ubrała i pojechała nad jezioro do Magdeburga o godzinie 20, mam dla ciebie niespodziankę więc się szykuj.
Bill.
Byłam bardzo ciekawa co wymyślił. Była godzina 18:30 więc postanowiłam że będę się już szykować. Pomalowałam się i ubrałam, była już 19:46 więc zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam nad jezioro.
Zauważyłam jakieś strzałki na drzewach więc poszłam w ich kierunku. Kiedy znalazłam ostatnią, zobaczyłam stół z jedzeniem a przy nim uśmiechniętego Billa. Podeszłam do niego.
- Wszystkiego Najlepszego Kochanie! - objął mnie w tali i pocałował.
- Boże Bill, nie musiałeś przecież.
- Musiałem, przecież to nasza rocznica, znasz mnie wiesz że jestem romantykiem i mi czasami odbija. Dobra nie gadajmy tyle tylko usiądźmy.
Zajęliśmy miejsce przy stole i zaczęliśmy jeść. Dużo nie rozmawialiśmy. Po godzinie poszliśmy na spacer po plaży, nagle Czarny się zatrzymał i złapał mnie za obie ręce.
- Karo, wiem że bardzo młoda i masz czas jeszcze, ale ja już nie wytrzymam. - uklęknął na jedno kolano i wyciągnął z kieszeni małe pudełko w który był srebrny pierścionek z brylantem. - Karolina, kocham cię całym sercem, jesteś dziewczyną o której zawsze marzyłem. Czy zostaniesz moją żoną? - zaniemówiłam, nie spodziewałam się tego po nim. Ale ja też go kocham, więc nie miałam innego wyboru.
- Tak Bill! Zostanę twoją żoną! - odpowiedziałam cała we łzach, a on mnie wziął na ręce i obrócił wokół siebie. Uśmiechnięty postawił mnie, założył pierścionek na mój serdeczny palec i pocałował namiętnie w usta. Nagle usłyszałam głośne brawa i zauważyłam całe TH, Wikę, Pati i mamę bliźniaków. Gratulowali nam i ściskali. Bill powiedział że z okazji naszych zaręczyn za tydzień wyjeżdżamy na Malediwy, byłam bardzo podekscytowana, nie mogłam się już doczekać.
CDN...

środa, 6 marca 2013

Odcinek 26 !

* * *Karolina* * *
Po chwili w drzwiach zobaczyliśmy wysoką blondynkę po czterdziestce, gdy nas ujrzała uśmiechnęła się ciepło.
-Dzień Dobry, jestem Karolina- podałam rękę
-Miło mi, Simone - odwzajemniła gest
- No więc, cieszę się że się poznałyście, a teraz wejdźmy już do tego domu !- pospieszał nas Bill
-A co ci się tak spieszy?- spytała kobieta
-Nie śpieszy mi się wcale, tylko nie chcę żebyście się ugotowały w tym słońcu
-Oj tam, nie przesadzaj, najwyżej popracuję trochę nad opalenizną - podeszłam do Czarnego i pocałowałam jego nosek
-Ty i tak nie musisz nic poprawiać, w każdej postaci jesteś piękna
-No dobrze kochani, wchodźcie już bo w środku czeka na was już ciasto
-Czy ja dobrze usłyszałem słowo "ciasto"? - spytał Bill z bananem na twarzy
-Haha, tak synku, dobrze usłyszałeś, chodźcie
Weszliśmy do środka, pierwsze co zauważyłam to wiszące nad kominkiem ogromne zdjęcie bliźniaków razem z ich mamą, Bill widząc moją fascynację objął mnie od tyłu i pocałował w policzek.
-Dzieciaki siadajcie do stołu, nałożę wam ciasta - zawołała nas pani Simone
-No nareszcie !- podskoczył uradowany Bill
-Kochanie zachowuj się ! - zwróciłam mu uwagę
Gdy jedliśmy pyszny sernik z przepisu pani Simone zadzwonił dzwonek do drzwi, Czarny od razu ruszył się z miejsca i udał się w stronę drzwi. Po minucie usłyszałam znajome mi głosy. Podbiegłam do Patrycji i Toma żeby ich uściskać, ale zauważyłam że jest tam jeszcze jedna osoba, a mianowicie moja kumpela z dawnych lat Wiktoria. Kiedy ją zobaczyłam rzuciłam się jej na szyję. Przyjaźniłyśmy się jeszcze jak bawiłyśmy się w piaskownicy, ale niestety musiała się przeprowadzić do innego miasta, utrzymywałyśmy ze sobą kontakt tylko przez internet. Jednak zastanawiało mnie jedno. Skąd Tom i Pati ją znali? Spytałam się ich oboje, Patrycja powiedziała że przeglądała moje stare zdjęcia i postanowiła że poszuka Wikę i tak się stało że znalazła ją niedaleko mojego miasta, gdy usłyszała że jestem w Niemczech od razu pakowała się i pojechała z Pati i Warkoczem. Wszyscy usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać o różnych rzeczach. Po kilku godzinach wyszliśmy z domu pani Simone i pojechaliśmy w niewiadomym mi kierunku.
Zatrzymaliśmy się przed dużym brązowym domem, bardzo podobnym do Simone ale ten był nieco większy, Bill wyszedł z auta i wziął ze sobą nasze bagaże, oczywiście jeszcze miałam gips, ale za niedługo mają mi go ściągnąć więc będzie dobrze przez jakiś czas.
-Chodź skarbie, nie będziesz przecież tu ciągle stać - pociągnął mnie za rękę i weszliśmy do domu, był piękny tak jak na zewnątrz. Poszłam na górę razem z moim chłopakiem i weszliśmy do pokoju w którym było duże dwuosobowe, telewizor i wejście na taras, Czarny rozpakował nas i podszedł do mnie. Gdy spojrzałam na niego wpił się w moje usta położył na łożku nie przestając całować
-Bill, przestań - powiedziałam kończąc pocałunek - znowu próbujesz to zrobić?
-Przepraszam kochanie, ale tak się cieszę że wreszcie możemy te wakacje spędzić razem, że nie mogłem się oprzeć twoim ustom, kocham cię i nigdy bym nie zrobił czegoś wbrew twojej woli - przytuliłam się do niego i zaczęliśmy oglądać telewizję. Po paru godzinach zasnęliśmy wtuleni w siebie.
CDN......

Odcinek 25 !


* * *Karolina* * *
Jechaliśmy samochodem z włączonym radiem i po otwartymi oknami, nagle zaczęła grać piosenka Black Veil Brides - Fallen Angels. Uwielbiałam ten zespół, był moim ulubionym oczywiście zaraz po Tokio Hotel. Puściłam głośniej radio i zaczęłam śpiewać na cały głos.
Scream, Shout
Scream, Shout
We are the Fallen Angels
We are the in between
Cast down as sons of war
Struck to the earth like lightning
On this world we’re torn
We won’t cause the pain
Of living out their law
Take joy in who you are
We know our wings are flawed
(Woah...)
We’re bored to death in heaven
And all alone in hell
We only want to be ourselves
We Scream, We Shout
We are the Fallen Angels
We Scream, We Shout
Woah oh, Woah oh oh oh...
To those who sing alone
No need to feel the sorrow
We Scream, We Shout, Woah oh...
We are the Fallen Angels
Follow the mourning star
A light when darkness fell
The passion left unholy
Now you find yourself
We have no where to go
No one to wish us well
A cry to find our home
Our stories they will tell
(Woah...)
We’re bored to death in heaven
And all alone in hell
We only want to be ourselves
We Scream, We Shout
We are the Fallen Angels
We Scream, We Shout
Woah oh, Woah oh oh oh...
To those who sing alone
No need to feel the sorrow
We Scream, We Shout, Woah oh...
We are the Fallen Angels
Scream, Shout
We are the Fallen Angels
Scream, Shout
Woah oh, Woah oh oh oh...
We Shout, Woah oh...
We are the Fallen Angels
-Ty na prawdę masz kawał głosu - powiedział Bill gdy przestałam się "wydzierać"
-E tam, po prostu lubię śpiewać i tyle - machnęłam ręką
-I bardzo dobrze ci to wychodzi - uśmiechnął się w moją stronę
Po paru godzinach jazdy zaczęłam zasypiać, co jak co ale po długiej jeździe zawsze przysypiałam.
* * *Bill* * *
Kiedy zobaczyłem że Karo już śpi, postanowiłem że zatrzymam się na jakiejś stacji. Wyszedłem z auta i zadzwoniłem do Toma
-Cześć Tom
-No siema stary! Jak tam podróż?
-A dobrze, Karolina teraz zasnęła - spojrzałem na moją dziewczynę i uśmiechnąłem się do siebie - a jak u was? Jesteście już na miejscu?
- No za chwilę dojedziemy, Bill?
-Tak? O co chodzi? - spytałem gdy już wsiadałem do samochodu
-Jesteś pewien że chcesz to zrobić? To decyzja na całe życie, więc się zastanów chłopie - powiedział poważnym głosem
-Tom! Jestem tego pewny w 100 % na pewno to zrobię, a jeśli coś pójdzie nie tak to trudno
-No dobra, to twoja decyzja, na razie bracie - i usłyszałem dźwięk oznaczający koniec rozmowy. Głośno westchnąłem i popatrzałem na moją myszkę, ucałowałem jej czoło i znowu ruszyłem w stronę Loitsche.
* * *Karolina* * *
Po parogodzinnej drzemce obudziłam się, zauważyłam że Billa nie było za kierownicą, wyszłam z auta i rozejrzałam się dookoła ale nigdzie go nie było. Zaczęłam się poważnie martwić, gdy nagle ktoś mnie objął od tyłu, odwróciłam się i zobaczyłam Czarnego
-Ty kretynie ! Wystraszyłeś mnie, myślałam że cię porwali czy coś, nigdy więcej mi tak nie rób! - wydarłam się na niego
-Już dobrze kochanie, nie chciałem cię wystraszyć - przytulił mnie i pogładził ręką moje włosy
Wróciliśmy do samochodu i jechaliśmy najpierw do mamy Billa. Zatrzymaliśmy się przed dużym białym domem z wielkim ogrodem, na sam jego widok moje serce zaczęło szybciej bić
-Boże, jaki piękny!
-Wiedziałem że ci się spodoba, chodź mama na pewno już na nas czeka - idąc za rękę podeszliśmy do dużych dębowych drzwi i zapukaliśmy...
CDN......

Odcinek 24 !

* * *Bill* * *
Kiedy spała, nie mogłem oderwać od niej wzroku, nawet w tym gipsie wyglądała prześlicznie. Za niedługo jest nasza pierwsza rocznica, już prawie rok minął od tego pięknego dnia a ja nadal nie wierzę że nadal jesteśmy ze sobą, prawie bym ją stracił ale na szczęście się to nie zdarzyło. Kocham ją najbardziej na świecie, a jeśli dowiem się kto jej to zrobił, to ten ktoś pożałuje. Nigdy bym sobie tego nie wybaczył gdyby stała się jej jakaś krzywda.
Odgarnąłem jej grzywkę z oka, pocałowałem jej czoło, położyłem się obok niej i zasnąłem.
* * *Karolina* * *
Poczułam lekki ciężar na moim ciele, nagle zobaczyłam że ręka Billa spoczywa na moim brzuchu, uśmiechnęłam się lekko w jego stronę i postanowiłam się przygotować, oczywiście zapomniałam że mam gips i jak to ja musiałam spaść z łóżka, Czarny chyba to usłyszał bo od razu zerwał się z łóżka i mi pomógł wstać
-Karo, żyjesz? - zapytał podnosząc mnie z podłogi
-Chyba tak, kuźwa zapomniałam że mam ten cholerny gips
-Dlaczego mnie nie obudziłaś, przecież bym ci pomógł?
-Nie chciałam cię budzić
-No już dobrze, zrobię ci śniadanie i później pojedziemy po Patrycję
Po jedzonym śniadaniu poszłam się ubrać, wzięłam czarną krótką spódnicę, białą koszulę na nią założyłam krawat i martensy, bo w końcu nie chcę się połamać na obcasach! Wyszliśmy z domu, a Bill musiał mi pomagać, to że mam gips nie znaczy że jestem kaleką, ale robi to z miłości więc nie mam mu tego za złe.
Podjechaliśmy pod dom Pati, wyszła z niego ubrana w czarno-białą sukienkę do kolan i czarnych koturnach, muszę przyznać że wyglądała pięknie, a za nią wyszedł Tom, kiedy wszyscy znaleźliśmy się w samochodzie ruszyliśmy w stronę szkoły.
Jak zawsze na początku była przemowa dyrektora, później rozdanie świadectw i żegnanie przyszłych studentów, wyszliśmy ze szkoły bardzo uradowani bo są wakacje więc trzeba na jakiś melanż się wybrać.
-Karo? Muszę ci coś powiedzieć - Czarny odciągnął mnie od tłumu
-O co chodzi?
-Bo wiesz, chciałbym cię zabrać na wakacje do Niemiec. Chciałbym żebyś poznała moją mamę i pozwiedzała, pamiętam że twoja mama mi mówiła że chciałaś zwiedzić Niemcy i miasta związane z naszym zespołem.
-Właśnie! Mama! Muszę do niej pójść! Kompletnie zapomniałam!
-Dobra, to już się zbieramy!
Dojechaliśmy na cmentarz, gdy zobaczyłam grób mojej mamy i brata od razu zachciało mi się płakać. Pożegnałam się z nimi i wróciliśmy do domu, Bill powiedział że jutro już jedziemy, właśnie jedziemy nie wiem dlaczego ale ten pomysł mi się bardzo spodobał. Wstąpiłam jeszcze do taty, porozmawialiśmy ze sobą i się pożegnaliśmy.
Był już ranek, wzięliśmy nasze bagaże, włożyliśmy do bagażnika i pojechaliśmy. Teraz tylko iść, a raczej jechać przed siebie wprost do Niemiec!
CDN.......

Odcinek 23 !

* * *Bill* * *
Przychodziłem do Karoliny codziennie razem z Tomem, Patrycją i jej tatą, spędzaliśmy z nią każdą chwilę, ale nadal się nie budziła. To się dzieje znowu, znowu mogę ją stracić, nie chcę tego. Ona musi się obudzić, musi żyć, ze mną.
* * *Karolina* * *
Byłam nieprzytomna ciągle słyszałam jakieś pikanie, ale za bardzo nie wiedziałam co to było. Nic nie widziałam tylko ciemność, nie umiałam się w ogóle obudzić.
Codziennie słyszałam głos Billa, chciałam otworzyć oczy przytulić się do niego i powiedzieć jak bardzo go kocham, ale nie mogłam.
Pewnego dnia poczułam czyjąś dłoń ściskającą moją i łzę spływającą po niej. Nie mogła już wytrzymać, musiałam otworzyć oczy.
* * *Bill* * *
Trzymałem jej dłoń, aż nagle poczułem jak Karo ściska moją, po chwili zobaczyłem że otwiera oczy i patrzy na mnie
-Bill? Ja żyję? - spytała cała we łzach
-Tak kochanie, żyjesz! - ująłem jej twarz w dłoniach i pocałowałem jej czoło, a potem usta za którymi bardzo tęskniłem.
-Ile ja już tutaj leżę?
-3 tygodnie, poczekaj chwilkę pójdę po lekarza
-Nigdzie się stąd nie ruszam! - powiedziała z uśmiechem
* * *Karolina* * *
Wyszedł z sali, a ja dopiero teraz się zorientowałam się że mam gips na lewej ręce, prawej nodze i opatrunek na brzuchu ja przez ten czas zastanawiałam się kto mógł mi zrobić taką krzywdę wtedy w szatni. Gdy tak rozmyślałam wrócił mój czarnulek razem z lekarzem, który mnie przebadał. Powiedział że mogę wyjść za tydzień, gdyż muszę jeszcze zostać na obserwacji, porozmawiałam z Billem parę godzin i się dowiedziałam że Tom, Patrycja i tata też mnie odwiedzali, byłam im wdzięczna za to że się o mnie martwią.
Ten tydzień minął jak z bicza strzelił, pakowałam swoje rzeczy, ale Bill jak zwykle musiał mnie wyręczyć bo jak to powiedział "W twoim stanie nie możesz się przemęczać kochanie" co ja w ciąży jestem? Ale i tak go kocham! Wychodziliśmy ze szpitala i zauważyliśmy masę reporterów i paparazzi. Ciągle mi zadawali pytania jak się czuję itp. do akcji wkroczyli Tom i Pati, pomogli mi się przedostać przez tłum i doszliśmy do samochodu. Dojechaliśmy do mojego domu, położyłam się na łóżku i zasnęłam, jutro miało być zakończenie szkoły więc musiałam być wypoczęta na ten ważny dla mnie dzień.
CDN....

Odcinek 22 !

* * *Bill* * *
Obudziłem się o 7 rano, ale obok mnie nie było mojej dziewczyny, nagle ktoś przyszedł do pokoju, była to Karolina, w ręku miała tacę z jedzeniem.
-Dzień Dobry Bill - położyła tacę na moje kolana i pocałowała delikatnie w usta
-Dzień Dobry skarbie, długo już jesteś na nogach?
-Od 6, zawsze o tej godzinie wstaję żeby mieć więcej czasu na przygotowanie się do szkoły - usiadła obok mnie - Nie jesz?
-Wiesz, jakoś nie jestem zbytnio głodny
-Oj, już nie marudź, tylko jedz mój ty chuderlaku - pocałowała mnie w policzek, a mnie od razu się humor poprawił i zacząłem jeść posiłek.
* * *Karolina* * *
Siedziałam właśnie w samochodzie razem z Billem i jechaliśmy w stronę mojej szkoły, przez jakiś czas nie było mnie tam a teraz muszę to wszystko nadrobić. Dojechaliśmy na parking, pożegnałam się z Czarnym i poszłam w stronę szkoły. Gdy weszłam do budynku, prawie wszystkie dziewczyny, które były na amfiteatrze do mnie podeszły i zaczęły mnie ściskać i pytać jak się czuję. Bardzo mnie to zdziwiło, myślałam że jak jestem z Billem to będą mnie nienawidzić, a tu proszę.
Po lekcjach poszłam się przebrać, nagle zostałam popchnięta i upadłam. Nie mogłam nic zobaczyć, później poczułam mocne ukucie w brzuch i krew spływającą po moich dłoniach, nie wiedziałam co się stało przez najbliższe 10 minut. Powoli wstałam z podłogi, wzięłam torbę i wyszłam ze szkoły. Ledwie szłam po chodniku, nie patrząc na drogę postanowiłam przejść na drugą stronę ulicy, usłyszałam pisk opon i mocne uderzenie. Znowu upadłam i straciłam przytomność.
* * *Bill* * *
Byłem już przed szkołą, ale Karolina jeszcze nie wyszła, zadzwoniłem do niej, odebrała po 3 sygnale
-Hej skarbie, gdzie jesteś bo ja już czekam przed szkołą?
-Niestety panie Kaulitz, ale pana dziewczyna została przewieziona do szpitala
-Boże, co się jej stało? - myślałem że się przesłyszałem, niedawno co ją odzyskałem to znowu mam ją stracić
-Została potrącona przez samochód, ma złamaną nogę, jedną rękę i lekki wstrząs mózgu, jej stan jest stabilny, najlepiej by było jakby pan najszybciej przyjechał do szpitala
-Dobrze, zaraz będę - szybko wsiadłem do samochodu i ruszyłem do budynku, w którym jest moja dziewczyna.
Bylem na miejscu już po 5 minutach, wszedłem szybko do pomieszczenia gdzie była Karolina. Jak ją zobaczyłem łzy zaczynały mi spływać po policzkach, była podłączona do kroplówki, a rękę i nogę miała w gipsie. Podszedłem do niej i ująłem jej dłoń i pocałowałem.
-Kotku! Proszę Cię, wróć do mnie, nie mogę bez ciebie żyć! - nie mogłem przestać płakać. Przez najbliższe parę godzin spędziłem przy niej, nie mogłem jej teraz tak zostawić, jednak pielęgniarka kazała mi już iść.
CDN.....

Odcinek 21 !

* * *Karolina* * *
Poszłam do łazienki żeby się trochę ogarnąć, przez ten miesiąc w ogóle o siebie nie dbałam więc trzeba coś ze sobą zrobić. Zrobiłam makijaż, ale tym razem mocniejszy. Użyłam czarnego cienia do powiek, eyelinera, kredki do oczu, a rzęsy mocno potraktowałam czarnym tuszem. Wyszłam z łazienki i udałam się do mojego pokoju, ubrałam się w białe rurki, czarną koszulkę i biały sweterek.Na nogi nałożyłam długie czarne trampki sięgające do kolan, wzięłam jeszcze swoje rzeczy i wyszliśmy razem z Billem na klatkę gdzie czekał na nas Tom.
* * *Tom* * *
Usłyszałem kroki, które stały się coraz głośniejsze. Po chwili zobaczyłem Billa z jakąś czarnowłosą z kolczykami dziewczyną, którą trzymał za rękę, nie znałem jej wcześniej, ale wydała mi się bardzo znajoma.
-Dobra brat, gadaj o co w tym wszystkim chodzi co? Najpierw tak się martwisz o Karolinę, że może jej się stać krzywda, że ją bardzo kochasz, a teraz znajdujesz sobie nową laskę? No stary, nie spodziewałem się tego że pójdziesz w moje ślady. A tak na serio, co się stało z Karo? - spojrzał na mnie i zaśmiał się, nie wiedziałem co w tym takiego śmiesznego
-O boże Tom czy ty jesteś taki głupi sam z siebie czy ktoś ci za to płaci? Przecież to jest Karo! - wskazał mi na dziewczynę stojącą obok niego
-Karolina? To ty? Jakoś wyglądasz inaczej, przez ten miesiąc bardzo się zmieniłaś!
-Tak,wiem. To dlatego, że nie chciałam żebyście mnie w ogóle nie poznali.
-Rozumiem, ale jak pierwszy raz cię zobaczyłem to pomyślałem że jesteś nową dziewczyną mojego młodszego braciszka - poklepałem Billa po ramieniu, a on się uśmiechnął
-Może pójdźmy do Pati, pewnie się martwi o mnie!
* * * Karolina* * *
Byliśmy już pod domem Pati, od razu wyszła na dwór i mnie przytuliła.
Porozmawiałyśmy jeszcze parę godzin, pojechałam w stronę domu mojego ojca, a Tom został u Patrycji . Zapukałam lekko do drzwi, aż po chwili ujrzałam w nich mojego tatę. Podszedł do mnie powoli i cały we łzach mnie mocno przytulił.
-Przepraszam tato! Byłam głupia że wtedy uciekłam, po prostu...... - nie mogła nic z siebie wydusić, rozpłakałam się jak małe dziecko
-Już dobrze córuś! Będzie dobrze, miałaś prawo tak zareagować.
Po tym dniu miałam ochotę porządnie się wyspać. Ale jutro szkoła, trudno najwyżej będę musiała wytrzymać te 2 tygodnie do wakacji.
Dzisiaj Bill został "u mnie" na noc, chciał żebym się już nie bała, tyle już dla mnie zrobił, a ja? Prawie nic, już tyle czasu jesteśmy ze sobą, a ja nie zdążyłam mu się odwdzięczyć za tę miłość jaką mi podarował.
-Jak się czujesz - zapytał Czarny obejmując mnie ramieniem
-Trochę lepiej, dziękuję że tu dzisiaj jesteś - wtuliłam się w jego ciepły tors
-Nie ma za co, nie pozwolę żebyś teraz w takiej chwili została sama - pocałował mnie w czoło, zaniósł w stronę łóżka i położył mnie na nim, po chwili objął mnie w talii i zasnęliśmy ze sobą wtuleni.
CDN.......

Odcinek 20 !

* * *Bill* * *
To co zobaczyłem przeszło moje najgorsze oczekiwania. Karolina leżała na łóżku bardzo wychudzona z zakrwawionymi rękami i nie tylko, inne części ciała również były pokaleczone. Zauważyłem że przefarbowała włosy na czarno, na jej wardze i prawej brwi kolczyki, z papierosem między wargami i butelką wina na biurku, słyszałem że ciągle śpiewa jedną z naszych piosenek płacząc przy tym , a była to An Deiner Seite (Ich Bin Da). Podszedłem do niej powoli, kiedy usłyszałem skrzypnięcie dziewczyna od razu się podniosła, i spojrzała na mnie złowrogim wzrokiem, tak jakby chciała mnie nim zabić.
-Karolina? Porozmawiajmy! Proszę!
-Nie mamy o czym! Wypierdalaj stąd, nie chcę cię w ogóle widzieć na oczy! Nie po tym co mi zrobiłeś! - znowu zaczęła płakać, a ja zbliżyłem się do niej i przytuliłem, o dziwo nie odepchnęła mnie.
-Przecież wiesz że nigdy bym ci takiej krzywdy nie zrobił, kocham cię najmocniej na świecie - spojrzałem jej w oczy i pogładziłem dłonią po policzku
-Ale to robiłeś, nie sądziłam że kiedyś to zrobisz , ale czego ja się spodziewałam przecież jesteś facetem , każdy mężczyzna zdradza swoją dziewczynę
-Ale nie ja, ja takie nie jestem, znasz mnie bardzo dobrze, nie zrobiłbym ci czegoś takiego specjalnie
-Na prawdę?
-Oczywiście myszko - uwielbiałem ją tak nazywać
* * *Karolina* * *
Gdy zobaczyłam Billa w moim pokoju miałam ochotę go stąd wywalić, ale jednak mi go brakowało przez ten miesiąc tych jego miękkich malinowych ust, czekoladowych oczu i pięknym promiennym uśmiechu, chciałam mu wybaczyć, ale jednak nie umiałam.
-Nie wiem co mam o ty wszystkim myśleć - odezwałam się po paru minutach
-Jeśli chcesz żebym odszedł to tak zrobię, nie będę cię do niczego zmuszał , to twoja decyzja którą sama musisz podjąć
Gdy go słuchałam miałam ochotę rzucić mu się na szyję, powiedzieć jak bardzo go kocham, właściwie to już dawno mu to wybaczyłam, ale bałam się spojrzeć mu w oczy.
-Bill posłuchaj, ja... Ja ci wybaczam i czy wrócisz do mnie? - nie mogłam nic z siebie wydusić
-Oczywiście że wrócę skarbie - przytulił mnie mocno i pocałował delikatnie w usta
-Tęskniłam za tobą i przepraszam że odeszłam nie dając ci nic nie wytłumaczyć
-Ja też tęskniłem i to nie twoja wina, miałaś prawo tak zareagować - znowu złączył nasze usta w pocałunku, tym razem bardziej namiętnym niż przedtem.
* * *Tom* * *
Siedziałem już na tej klatce już z pół godziny, martwiłem się o brata. Podszedłem do okna, zapaliłem papierosa i napisałem sms'a do Patrycji że znaleźliśmy Karolinę. Odpisała że zaraz będzie u niej, a ja na to żeby nie przychodziła na razie bo musi wyjaśnić sobie pewne sprawy z Billem.
* * * Bill* * *
Kiedy ją całowałem poczułem coś metalowego i zimnego na moim podniebieniu, domyśliłem się co to może być.
-Karolina? - zapytałem kończąc przy tym nasz pocałunek
-Tak?
-Czy mi się zdaje czy zrobiłaś sobie kolczyk w języku?
-Nie zdaje ci się - pokazała mi swój język, na którym była mała srebrna kuleczka podobna do mojej
-Czy ty mnie jeszcze czymś zadziwisz? - spytałem z uśmiechem na twarzy
-Pewnie tak - powiedziała i złapała mnie za rękę łącząc ją ze swoją
-Wracamy do twojego taty?
- Nie wiem. Po tym co zrobiłam, nie wiem czy będzie chciał ze mną rozmawiać
- Nie martw się , przecież to nie twoja wina tylko moja, więc jak idziemy?
-Tak, idziemy! A tak a pro po to gdzie jest Pati i Tom?
-Pati jest w domu i siedzi u siebie, a Tom czeka tu na klatce, chciałem z tobą porozmawiać sam na sam.
-Rozumiem. To co? Możemy już jechać co nie?
-Oczywiście!
CDN...

Odcinek 19 !

* * *Bill* * *
Wyszła nic nie mówiąc , nawet nie pozwoliła mi wszystkiego wytłumaczyć , po prostu odeszła , ja nigdy bym jej czegoś takiego nie zrobił specjalnie , przecież ją kocham najbardziej na świecie. Nie mogłem patrzeć jak płacze. Wybiegłem z mieszkania na dwór , ale nigdzie jej nie widziałem. Musiałem jej poszukać i wszystko wytłumaczyć. Przecież mogła sobie zrobić krzywdę.
* * *Karolina* * *
Minęły jakieś kilka tygodni i nadal nie dawałam znaku życia. Ciągle się cięłam , piłam , paliłam , płakałam i nie mogłam przestać  Mieszkałam w różnych motelach , aż postanowiłam pójść do salonu percingu , zawsze chciałam se zrobić gdzieś kolczyka , więc teraz to zrobię. Koleś nawet się nie pytał czy mam zgodę rodziców bo wyglądałam na starszą , bez gadania zrobił mi kolczyki w prawie całym prawym uchu , w wardze po lewej stronie , języku i w prawej brwi , wiem trochę jak Bill , ale obiecałam sobie że kiedyś to zrobię. Wyszłam i od razu poszłam w stronę fryzjera , postanowiłam że przefarbuję się na czarno żeby mnie za bardzo nie poznali.
Postanowiłam że wrócę do domu , za dużo czasu przebywam w mieście , muszę trochę odpocząć od tego wszystkiego!
* * *Bill* * *
-I co ? Znaleźliście ją ? - nigdzie jej nie było , wezwałem nawet policję że zniknęła , fanki też były zaniepokojone. Tak , fanki już od paru miesięcy wiedzą że jestem z Karoliną i nawet zaakceptowały to że jestem zakochany.
-Jeszcze nie , przeszukaliśmy całe miasto , ale nigdzie jej nie ma , nawet w jej własnym mieszkaniu jej nie znaleźliśmy - byłem bardzo roztrzęsiony tą sprawą , bałem się że może jej się stać jakaś krzywda. Nigdy bym sobie tego nie wybaczył.
* * *Patrycja* * *
Bardzo się martwiłam o Karolinę , jest dla mnie jak siostra , przeszukaliśmy całe miasto i nigdzie jej nie było. Wiem , miała prawo się złości na Billa , ale nie dawać znaku życia?
-Ja pierdolę , czy ktoś mi powie co się dzieje z moją przyjaciółką do jasnej cholery! - nie mogłam tyle wytrzymać ! nie ma jej już prawie miesiąc , musiało jej się coś stać!
* * *Karolina* * *
Ciągle siedziałam w moim pokoju i się cięłam , po tym co się wydarzyło musiałam coś ze sobą zrobić. Nikt przez jakiś tydzień nie dobierał się do moich drzwi , może to i dobrze? Przynajmniej będę mogła odejść w samotności , miałam nadzieję że wykrwawię się na śmierć i pójdę w pizdu gnić w piekle. Nie chcę już żyć , nie po tym co się wydarzyło w moim życiu!
* * *Bill* * *
Postanowiłem że z Tomem jeszcze raz pójdziemy sprawdzić mieszkanie Karoliny , może jednak tam jest! Byliśmy przed drzwiami i nie wiedzieliśmy co zrobić. Zapukać , czy wyważyć drzwi. Wybraliśmy tą pierwszą opcję i nic. Więc chcieliśmy otworzyć drzwi , o dziwo były otwarte , więc weszliśmy. Usłyszeliśmy głośny płacz dochodzący z pokoju mojej dziewczyny , powiedziałem Tomowi żeby zaczekał na klatce bo chcę być sam na sam z Karoliną. Wszedłem do pokoju , a to co zobaczyłem przeszło wszelkie możliwe , nie wyobrażałem że mogę ją taką zobaczyć.......
CDN........

Odcinek 18 !


* * *Karolina* * *
Przez ostatnie dni nic się nie wydarzyło , ciągle chodziliśmy z Billem na miasto , spotykałam się ze znajomymi i się uczyłam.
Siedziałam w moim domu razem z Billem i oglądaliśmy różne filmy , nagle mama do nas przyszła i powiedziała że jedzie do pracy. Pożegnaliśmy się z nią. Wyszła.  Zostaliśmy sami , nie na długo bo brat zaraz wróci z pracy.
Po godzinie zaczęłam się niepokoić bo długo nie wracał dzwoniłam ciągle ale miał chyba wyłączony telefon , Czarny w tym czasie poszedł do łazienki , a ja do dużego pokoju i włączyłam telewizor. Oglądałam właśnie wiadomości i nagle coś pokazali:
Wiadomości z ostatniej chwili !
Niedaleko Rybnika zderzyły się 2 samochody , zielona Skoda Felicia i pomarańczowy Matiz , prawdopodobnie matka i syn , nikt nie przeżył!
Myślałam że się przesłyszałam. Mój brat i mama nie żyją? To nie mogła być prawda! To się nie stało cna prawdę! Ja śpię! Śpię i zaraz się obudzę! Niestety to była prawda! Straciłam dwie ważne osoby w moim życiu! Zaczęłam płakać i nie miałam zamiaru przestać! Po sekundzie przyszedł Bill gdy usłyszał mój płacz od razu do mnie podbiegł i mocno przytulił i spytał co się stało , ja tylko skinęłam głową w stronę telewizora i już wiedział o co chodzi. Ciągle mnie pocieszał i mówił że będzie dobrze , ja jednak wiedziałam że nie będzie. Nie mam już nikogo , straciłam mamę i brata , został mi tylko , tata i babcia. Będę musiała im to wszystko powiedzieć.
* * *Bill* * *
Nie mogłem uwierzyć w to co się stało! Mama i brat mojej dziewczyny nie żyją? To było straszne , ciągle ją pocieszałem ale to nic nie dało! Karolina zadzwoniła do babci i taty wszystko im powiedzieć. Tata powiedział że może ją wziąć do siebie i będzie u niego mieszkać , od razy zaczęła pakować swoje rzeczy i wyszliśmy z mieszkania wcześniej zamykając drzwi.
* * *Karolina* * *
Zadzwoniłam do taty , był wstrząśnięty tą informacją , miałam u niego mieszkać bo nie mogę mieszkać w dużym mieszkaniu sama. Pojechaliśmy w stronę Radlina. Byliśmy już na miejscu , przy klatce stał już ojciec , gdy mnie zobaczył od razu nie przytulił a ja cała we łzach się w niego wtuliłam , brakowało mi taty przez te tygodnie. Weszliśmy wszyscy do środka i zobaczyłam moją starszą przyrodnią siostrę Alicję przy komputerze , widząc mnie przytuliła mnie mocno do siebie , a jak zobaczyła Billa nie mogła nic z siebie wydusić , też była fanką TH bo "zaraziła" się ode mnie. Była też Lucyna (nowa kobieta taty jakby ktoś zapomniał) też mi współczuła bo znały się z mamą bardzo dobrze. Zjedliśmy obiad i rozmawialiśmy później poszłam się rozpakować ale Bill jak to Bill musiał to zrobić na mnie. Wróciłam do Alicji i jak to zawsze robimy oglądamy różne koncerty Tokio Hotel i śpiewamy każde piosenki. Jakoś teraz nie miałam takiej radości jak kiedyś , teraz kiedy nie mam już połowy swojej rodziny , nie jest tak samo , jest o wiele gorzej.
* * *Bill* * *
Rozpakowywałem rzeczy Karoliny , nagle poczułem że ktoś mnie przyciska do ściany i zaczyna całować w usta , nie zdążyłem zobaczyć kto to , ale usłyszałem czyjś płacz wyrwałem się z silnego uścisku i zobaczyłem siostrę Karoliny , myślałem że oślepłem , jak ona mogła mi to zrobić?
* * *Karolina* * *
To co zobaczyłam myślałam że kogoś zabiję , Bill całował się z Alicją , szybko wyszłam z płaczem z pokoju i się pakowałam. Wyszłam bez pożegnania z mieszkania. Nie wiedziałam gdzie się udać , ale całe szczęście dostałam dość spory spadek od mamy więc miałam trochę pieniędzy żeby gdzieś przenocować.
CDN......

Odcinek 17 !

* * *Karolina* * *
Po godzinie wstałam z kanapy i rozejrzałam się po pomieszczeniu , było tam nawet przyjemnie , zauważyłam lodówkę a w środku pełno puszek redbull'ów i różne pierdoły

-Hmm....Chyba się nie obrażą jak wezmę sobie jedną wezmę - pomyślałam na głos i otworzyłam puszkę i wzięłam porządnego łyka.
Chwilę później zadzwonił mój telefon , to była mama , szybko odebrałam
-Tak słucham?
-Karolina gdzie ty jesteś do jasnej cholery! - była najwyraźniej wkurzona
-Spokojnie mamo , jestem w szkole
-W szkole? O tej godzinie? Co ty tam robisz?
-Siedzę kurde , będę może za godzinę albo dwie więc się nie wnerwiaj
-Dobrze , to nara - i się rozłączyła
-Ja pierdole! Nie mogę mieć trochę prywatności? - zapytałam sama siebie
-Wyrażaj się młoda damo! - zza moich pleców usłyszałam bardzo dobrze znany mi głos , od razu rzuciłam się na szyję Billowi na co on zakręcił mnie wokół własnej osi i przytulił mocno.
-Boże jak się cieszę że cię widzę , skąd wiedzieliście że do naszej szkoły chodzi najwięcej waszych fanów?
-A wiesz poszukaliśmy trochę w internecie , znaleźliśmy i akurat trafiliśmy na zdjęcia klasowe i cię znaleźliśmy.
* * *Patrycja* * *
Myślałam że zwariuję siedziałam już w tej kanciapie chyba z ponad godzinę i nawet nie wiem dlaczego powoli zaczynałam się niecierpliwić , aż ktoś otworzył , odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętego Toma z bukietem kwiatów , gdy go zobaczyłam od razu rzuciłam mu się na szyję
-Tom , jak ja za tobą tęskniłam - pocałowałam do delikatnie w usta
-Ja też się za tobą stęskniłem księżniczko - odwzajemnił pocałunek i wręczył mi kwiaty i małe pudełeczko
-Dziękuję , ale to z jakiej okazji?
-W lutym miałaś urodziny , a ja ci nic nie dałem więc masz taki spóźniony prezent
-Dziękuję Ci bardzo , nie musiałeś przecież
-Oj już mi tu nie marudź tylko otwórz
Otworzyłam pudełko i ujrzałam w nim piękny diamentowy naszyjnik w kształcie serca , byłam tak wzruszona że mogłam się popłakać tu i teraz
-Boże Tom jest śliczny , jeszcze raz ci dziękuję - dałam mu buziaka w policzek i założyłam wisior na szyję
-Ej! Tylko tyle? Zasługuję na więcej!
-Osz ty niewyżyty dupku - walnęłam go w ramię
-Aua ! Dobra , poddaję się już nie bij proszę - kiedy tak patrzył na mnie , nie mogłam mu się oprzeć o go pocałowałam
* * *Karolina* * *
Siedziałam z Billem na kanapie wtuleni w siebie i rozmawialiśmy , aż zauważyłam że trzyma coś za plecami
-Ej ! A co tam trzymasz za plecami co ?
-Eee...Nic takiego to taki mały prezent dla ciebie - powiedział i wyją zza pleców średniej wielkości paczkę
-A ten koncert nie miał być przypadkiem tym prezentem? - zapytałam lekko zdziwiona
-No tak ale to było od całego zespołu , więc ja muszę ci coś dać osobiście - podał mi paczkę
-Czy kiedyś przestaniesz mnie zadziwiać? - spytałam z uśmiechem
Zaczęłam powoli otwierać prezent , było w nim nasze zdjęcie w ramce w kształcie serca i jeszcze była bransoletka z przywieszką też w  kształcie serca. Co to Walentynki że dzisiaj tyle serc? Na nim był jeszcze wygrawerowany napis: Du bist alles, was ich bin Und alles, was durch meine Ader fließt. Po prostu nie mogłam powstrzymać łez , Czarny nagle zaczął mnie przytulać kołysząc się lekko
-Skarbie , co się stało że płaczesz? Nie podoba ci się?
-Nie , nie oto chodzi. Jest prześliczny , tylko że jeszcze żaden chłopak nigdy nie zrobił dla mnie tak wiele , właściwie to jesteś pierwszym moim chłopakiem i nigdy nie poczułam się tak kochana jak teraz , bardzo ci dziękuję że jesteś - jeszcze bardziej się rozpłakałam a Bill jeszcze mocniej mnie przytulił i pocałował w czoło
-Już nie płacz , nie lubię kiedy to robisz , to ja tobie dziękuję że odwzajemniłaś moje uczucia , kocham cię nad życie i nigdy nie przestanę , obiecuję ci to - pocałował mnie w usta , po chwili zaczął go pogłębiać aż nagle poczułam jego rękę pod moją bluzką
-Co ty robisz? - byłam bardzo przerażona tym co teraz zrobił
-Przepraszam , ale jakoś nie mogłem się powstrzymać , tak bardzo cię kocham że chciałbym cię mieć blisko , a nawet jeszcze bliżej
-Dobra ale przecież wiesz że nie jestem na "to" gotowa mam dopiero 17 lat jeszcze dużo jest przede mną , wolę zaczekać na odpowiedni moment
-Rozumiem cię doskonale , dobrze że nie pozwoliłaś mi na to - wyszliśmy z garderoby i udaliśmy się w stronę mojego domu.
CDN.......

Odcinek 16 !

 * *Karolina* * *
To był ten dzień! Dzień moich 17-tych urodzin , bardzo szybko to zleciało , jeszcze pamiętam ja to było rok temu. Dzisiaj w szkole wszyscy z klasy składali mi życzenia , później samorząd kazał mnie , Patrycję i inne dziewczyny z klasy zaprowadzić na salę gimnastyczną , nie wiedziałyśmy o co chodzi ale poszłyśmy za nimi , po chwili były za nami inne dziewczyny z różnych klas znałam je bo też były fankami TH , właściwie to bardzo dużo dziewczyn z tej szkoły było ich fankami , dotarłyśmy na miejsce i zobaczyłyśmy barierki a przed nimi jakaś mała scena a na niej była perkusja , gitara basowa , elektryczna , mikrofon i bardzo dużo kabli bardzo mnie to zastanawiało co się dzieje.
* * *Bill* * *
Siedziałem właśnie za kulisami i słyszałem głosy dziewcząt , wiedziałem już że widownia się zbiera , mieliśmy zagrać wszystkie nasze piosenki więc to miał być najdłuższy koncert w naszym życiu , bardzo się cieszyłem że będziemy mogli zagrać w szkole , ale też bardzo się stresowałem.
* * *Patrycja* * *
Stałyśmy przy samych drabinkach i nie wiedziałyśmy co się dzieje ciągle było słychać jakieś rozmowy ale nic z niej nie rozumiałyśmy.
-Ja pierdziele! Po co my tu jesteśmy? - Karolina zaczęła się niecierpliwić
-Nie wiem , ale już mi się naprawdę zaczyna mnie to nudzić - czekałyśmy jeszcze 15 minut aż światła zgasły i usłyszałyśmy dobrze znajome nam dźwięki gitary elektrycznej , myślałyśmy że się przesłyszałyśmy , ale po chwili ujrzałyśmy kogoś kogo byśmy się tutaj nie spodziewały , zobaczyłyśmy Toma , Georga i Gustava. Gdy zaczęli grać Durch Den Monsun po prostu zaczęłyśmy piszczeć , po sekundzie zobaczyłyśmy uśmiechniętego Billa patrzącego w stronę mojej przyjaciółki , nie dziwię mu się w końcu nie widzieli się 9 miesięcy.
* * *Karolina* * *
Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam , na scenie był mój ukochany , którego nie widziałam przez długi czas , a teraz stoi tu i śpiewa razem ze swoim zespołem w mojej szkole. To było zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe. Śpiewałam z nimi wszystkie piosenki jakie zagrali , aż Patrycja była zdziwiona.
* * *Bill* * *
Byłem pod wrażeniem tak dużej ilości osób na sali , a Karo i Pati śpiewały praktycznie każdą naszą piosenkę. Nadszedł czas na In Your Shadow (I Can Shine) , gdy zacząłem śpiewać wziąłem do ręki białą róże i zszedłem ze sceny zbliżając się do barierek , śpiewając piosenkę ciągle patrzyłem na moją dziewczynę , pod koniec piosenki podałem jej różę i wziąłem ją na scenę i śpiewaliśmy razem , na końcu pocałowałem ją w policzek i powiedziałem jej krótkie słowo na uszko
-Wszystkiego Najlepszego kochanie - na koniec ją przytuliłem mówiąc - Tęskniłem za tobą !
* * *Karolina* * *
To było kochane z jego strony , nie dość że byłam na koncercie Tokio Hotel , to jeszcze śpiewałam z moim chłopakiem na scenie , zanim jeszcze go poznałam , pójście na ich koncert było moim największym marzeniem , a teraz ni stąd ni zowąd tak po prostu się spełniło , nigdy nie zapomnę tego dnia. Kiedy zaśpiewaliśmy ostatnią piosenkę czyli Wir Sterben Niemals Aus wszyscy fani tutaj zgromadzeni śpiewali całą piosenkę. Koncert się skończył a my z Pati chciałyśmy już pójść ale dwaj ochroniarze nas wyprowadzili , ale nie w stronę wyjścia tylko do garderoby i zamknęli mnie samą , a moją przyjaciółkę w inne miejsce , nie wiedziałam co się dzieje. Po 20 minutach postanowiłam że usiądę na kanapę i się zdrzemnę , co jak co ale byłam bardzo zmęczona dzisiejszym dniem.
CDN......

Odcinek 15 !

* * *Patrycja* * *
Bardzo tęskniłam za Tomem , codziennie do mnie dzwonił , gadaliśmy przez skypa , ale to nie było to samo , tak samo było z Karo , ona też nie mogła znieść tej rozłąki . Minęło już pół roku , jeszcze 3 miesiące do ich przyjazdu , bardzo się cieszyłam że za niedługo się zobaczymy , że będę mogła się przytulić do mojego Tomasza  poczuć jego słodkich warg , wytrzymam jeszcze ale czy do końca ich trasy tego nie wiem , pożyjemy zobaczymy.
* * *Bill* * *
-David ile jeszcze mamy szukać , przecież nie ma w ogóle takiej szkoły
-Jest , przecież na pewno jest jakaś , szukajcie dalej
-Szczerze w to wątpię , ale dobra będziemy dalej szukać - nasz menadżer się dowiedział że w Europie jest szkoła w której podobno jest tam bardzo dużo naszych fanów , myślałem że sobie żarty robi , ale niestety musieliśmy szukać
* * *Tom* * *
Przez parę godzin nic nie znalazłem , aż natrafiłem na jedną z szkół w Polsce  , było to liceum , podobno uczniowie to byli emo i punki. Przejrzałem jeszcze trochę aż natknąłem się na galerię szkoły , pomyślałem że zobaczę jak wyglądają tutejsze dzieciaki. Przeglądałem wszystkie klasy aż zostały już tylko mi pierwsze i drugie. Myślałem że mam omamy , na ostatnim zdjęciu widziałem Patrycję, a na jednym Karolinę.
-Chłopaki chodźcie tu szybko - Bill i David szybko przyszli
-Co? Znalazłeś jakąś szkołę - spytał Jost
-Chyba tak i patrzcie kto do niej chodzi - wskazałem na zdjęcie a Billowi oczy wyszły z orbit
-Czy ja kurwa śnie czy widzę moją dziewczynę?
-Bill wyrażaj się - zwróciłem mu uwagę - Sam jestem zdziwiony , ale Patrycja mi kiedyś wspominała że ludzie w szkole są tacy jak one , czyli mają podobne zainteresowania
-To co? Kończymy poszukiwania , dzwonimy do tej szkoły i załatwimy tym dzieciakom zajebisty koncert jakiego jeszcze nie widzieli!
Zadzwoniliśmy do szkoły , dyrektor był tak miły że zgodził się na koncert w jego liceum.
-I jak? - spytał Bill
-Zgodził się , termin mamy na 13 maja więc od razu po zakończeniu trasy - odpowiedziałem uradowany
-Czekaj , czekaj 13 maja ? Przecież wtedy są urodziny Karoliny!
-O widzisz? Będzie miała taki mały prezent od nas - klasnął w ręce David i poszedł przekazać nowinę reszcie zespołu
* * *Bill* * *
Byłem bardzo szczęśliwy że akurat trafiliśmy na szkołę naszych dziewczyn , jeszcze nigdy nie zagraliśmy koncertu w szkole więc to będzie na pewno wielkie przeżycie , zadzwoniłem jeszcze do Karoliny ale nie mówiłem jej jeszcze o naszej wizycie , niech to będzie nasza niespodzianka na jej 17-ste urodziny.
* * *Karolina* * *
Przez te parę miesięcy chodziłam z klasą na wycieczki albo siedziałam w szkole i się uczyłam , mimo że było ciężko to miałam tam jakieś dobre oceny , chociaż sama się sobie dziwię bo nigdy nie miałam dobrze z nauką , ledwie co zdałam do liceum. Z Billem już rzadziej się kontaktowaliśmy , chyba tylko raz w tygodniu bardzo za nim tęskniłam , ale powiedział że za niedługo przyjedzie więc mnie trochę uspokoił. Podobno w szkole ma być jakaś impreza , ale nam nie powiedzieli kiedy , więc się szybko nie dowiemy.
CDN......