czwartek, 30 stycznia 2014

Odcinek 29 !

*Karolina*
Minęły kilka dni odkąd jesteśmy z Billem na Malediwach. Jest po prostu wspaniale, piękny błękitny ocean i piaszczysta plaża. Aż chciałoby się tutaj zamieszkać. Ale niestety trzeba wrócić do domu, jak na razie jeszcze o tym nie myślałam i cieszyłam się chwilą spędzoną z ukochanym.
Dzisiaj mieliśmy się wybrać poza nasz hotel i pozwiedzać trochę. Miasto nocą było jeszcze piękniejsze niż za dnia, były różne występy, koncerty, wszystko co można było sobie zażyczyć.
Poszłam do stoiska z pamiątkami i przeglądałam różne rzeczy, szukałam coś dla Wiki, Pati i dla Toma.
Po dłuższych poszukiwaniach dla Pati znalazłam wisiorek z literami "TH" i do tego kupiłam jej jeszcze Air Maxy, niech się dziewczyna cieszy. Dla Wiki kupiłam koszulkę z zespołema Bring Me The Horizon, a dla Toma wybrałam czarną frotkę i wielką granatową bluzę.
Gdy właśnie wychodziłam ze sklepiku poczułam jak ktoś mnie obejmuje w pasie, od razu wiedziałam że to Czarny.
- Zamknij oczy. - powiedział mi do ucha, a ja posłusznie zamknęłam swoje oczy. Po chwili poczułam jak bierze moją dłoń i zapina coś na niej. - Teraz otwórz. - ponownie je otworzyłam i spojrzałam na swoją rękę, a na niej widniała śliczna bransoletka z muszelkami i jednym breloczkiem w kształcie litery "B"
- Dziękuję ci, nie musiałeś na prawdę. - uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam w policzek.
- Taki tam mały drobiazg dla moje ślicznej narzeczonej. - również się do mnie uśmiechnął i szliśmy dalej przez miasto oglądając resztę atrakcji.

***
I tak minęły nam 2 tygodnie spędzone na Malediwach, było jednym słowem wspaniale. Bardzo bym chciała powtórzyć kiedyś, ale teraz trzeba się pakować i wrócić do Niemiec.

Po parogodzinnym locie byliśmy już na lotnisku w Berlinie, teraz tylko pojechać do Loitsche. Podczas naszego pobytu na wyspach zdążyłam napisać kilka piosenek, nie wspominałam ale nagrywam razem z Wiką i Pati teledyski oraz covery różnych gwiazd w tym Tokio Hotel, zajmowałyśmy się tym od jakiś 2 lat, ale wcześniej byłyśmy tylko ja i Patrycja, gdy Wiktoria wróciła nasz mały zespół był już w komplecie. Miałyśmy dużo "fanów", którzy zaglądali na nasz kanał na You Tubie i słuchali nasze wykony, po przerwie mamy zamiar stworzyć kolejny teledysk tym razem swojej piosenki, mam nadzieję, że damy sobie radę bo z poprzednimi jakoś nam szło dobrze. Gdy tak rozmyślałam razem z Billem byliśmy już pod naszym domem. Wzięliśmy swoje bagaże i zanieśliśmy wszystko do pokoju. Walnęłam się na łóżko, a mój narzeczony obok mnie.
- Podobał ci się urlop? - pogłaskał mnie po głowie.
- Bardzo mi się podobał - uśmiechnęłam się lekko do niego i po chwili się podniosłam i wzięłam swoją gitarę do rąk, wyciągnęłam swój zeszyt z torby, przejrzałam kilka kartek aż znalazłam odpowiednią stronę, wzięłam kostę do gitary i zaczęłam grać pierwsze wersy swojej piosenki, po chwili dołączył mój głos. Mój ukochany przyglądał mi się z ciekawością i podziwem, kiedy skończyłam usłyszałam oklaski z drzwi pokoju i zobaczyłan w nich Toma, Partycję i Wikę, Bill również klaskał ile sił w dłoniach.
- To było wspaniałe. - powiedział mój przyszły szwagier.
- Dziękuję ci bardzo. - uśmiechnęłam się szeroko do przyjaciół.
- Byłaś niesamowita skarbie. - powiedział mi do ucha Bill. - Powinnaś nagrać płytę. - objął mnie od tyłu w pasie.
- Mam taki zamiar. - chwyciłam jego ręce, które mnie trzymały. - Już niedługo możesz się czegoś spodziewać. - odwróciłam głowę tak, że patrzałam na jego piękne brązowe oczy.
- Nie mogę się już doczekać. - uśmiechnął się pokazując swoje białe proste zęby.

Dzień później Bill zabrał mnie ze sobą razem z resztą TH oraz dziewczynami do studia, żeby reszta zobaczyła co potrafię. Byliśmy już na miejscu, weszliśmy do studia nagraniowego, było ono bardzo duże, w środku byli już ich producenci oraz David. Chłopacy powiedzieli, że oni na początek coś zagrają, a później ja. Hotelowcy weszli do pomieszczenia z szybą, wzięli swoje instrumenty, a Bill usiadł na krześle gdzie stał mikrofon. Gdy grali przyglądałam im się z ciekawością, kiedy skończyli ich menager, powiedział, żeby muzycy wyszli, a ja zajęła ich poprzednie miejsce. Zrobiłam to co mi kazano, wzięłam swoją gitarę akustyczną, zagrałam, zamknęłam oczy i zaczęłam śpiewać. Gdy skończyłam otworzyłam oczy, a całe Tokio Hotel, Pati, Wika oraz ich producenci otworzyli usta z wrażenia. Wyszłam z pokoju i usłyszałam głośne brawa.
- Mówiłem wam, że jest świetna. - pochwalił mnie Tom.
- Jednak nie kłamałeś. Dziewczyno, masz ogromny talent, dziwie się, że nie jesteś jeszcze sławna. - powiedział do mnie zachwycony Jost.
- Dziękuje Panu bardzo. - uśmiechnęłam się lekko do niego.
- Żaden "Pan". Mów mi po imieniu. - także się uśmiechnął.
- Dobrze, więc bardzo mi miło David.
- Jak mówiłem wcześniej masz wielki talent, do tego piszesz świetne piosenki, grasz na gitarze...
- Przepraszam, że ci przerwę, ale też dziewczyny umią grać na instrumentach, mamy taki nasz mały zespół i jakoś sobie radzimy.
- To świetnie. Może pokażecie co potraficie? - zapytał uradowany.
- Z miłą chęcią. - weszłyśmy z dziewczynami do pomieszczenia i podłączyłyśmy gitary. Pati wzięła swój bas, Wika zasiadła przy perkucji, a ja chwyciłam swojego elektryka, podeszłam do mikrofonu i na znak Wiktori zaczęłyśny grać, nie obeszło się bez mojej solówki oraz głośnego growlu, grałyśmy typową muzykę metalcore'ową, ale potrzebowałyśmy jeszcze jednego gitarzysty, ale jak na razie dobrze nasz szło we trójkę.
Skończyłyśmy i ponownie usłyszałam brawa.
- To było niesamowite, macie szańce na wielki sukces w świecie show biznesu.
- Miło to słyszeć. - powiedziała z uśmiechem czerwono włosawłosa.
- Bardzo chętnie podpisałbym z wami kontrakt. - powiedział z uśmiechem.
- Mówisz poważnie? - zapytałan zaskoczona ale w pozytywnym znaczeniu.
- Jak najbardziej poważnie. Zgadzacie się?
- Tak!! - powiedziałyśmy wszystkie i się przytuliłyśmy.
David podał nam kontrakt, przeczytałyśmy go uważnie i po chwili go podpisałyśmy. Nareszcie nasze marzenia się spelniają, z tej okazji poszlyśmy do jakiegoś baru na drinka, żeby uczcić nasz sukces, ale bez chłopaków. To był nasz dzień.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
A więc po baaardzo długiej przerwie pojawił się kolejny rozdział opowiadania :D We na do mnie przyszła, więc postaram się pisać tak często jak kiedyś ;) Czekam na komentarze i miłego czytania ;*

piątek, 9 sierpnia 2013

The Versatile Blogger

Zasady konkursu:
1. Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu.
2. Pokazać nagrodę The Versatile blogger u siebie na blogu.
3. Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie.
4. Nominować 15 blogów, które na to zasługują.
5. Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów. ‚
Za nominację dziękuję:
1. http://komm-und-rette-mich-bitte.blog.pl/
7 faktów o mnie:
1.Jestem strasznie nieśmiała, mogę przez cały dzień się nie odzywać
2. Chcę mieć tatuaże związanie z Tokio Hotel i Black Veil Brides
3. Chciałabym mieć kolczyk w języku i parę w uszach
4. Chodzę codziennie na czarno
5. Marzę żeby być sławną piosenkarką (Ahh...Te marzenia ;) )
6. Bardzo długo siedzę przed komputerem
7. Wolę samotność niż spędzanie czasu z ludźmi
Moje nominowane blogi:
1. http://bleedingstar-th.blog.onet.pl
2. http://komm-und-rette-mich-bitte.blog.pl
3. http://pamietnik-siostry-georga-z-th.blog.onet.pl/
4. http://th-and-me.blog.onet.pl/
5. http://forbiddenlovemaddieandprince.blog.onet.pl/
6. http://patrz-w-serce-th.blog.onet.pl/
7. http://opowiadania-tokio-hotel.blog.onet.pl/
8. http://pokochac-billa.mylog.pl
9. http://shadow-of-an-angel.blogspot.com/
10. http://we-are-the-fallen-angels.blogspot.com/
11. http://na-zawsze-teraz.blogspot.com/
12. http://nieznany-list.blogspot.com/
13. http://tenebris-tokiobizarre.blogspot.com/p/tokio-bizarre.html
14. http://you-are-mine-for-ever.blogspot.de/
15.http://kiss-me-or-kill-me.blog.onet.pl/

piątek, 31 maja 2013

Odcinek 28 !

* * *Karolina* * *
Właśnie pakowaliśmy nasze bagaże do bagażnika, byłam strasznie podekscytowana naszym wyjazdem. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na lotnisko. Za jakieś pół godziny mieliśmy samolot więc postanowiłam kupić sobie coś w sklepiku. Po 10 minutach wróciłam do Billa, rozmawialiśmy o tym co będziemy robić na naszym wyjeździe, kilka minut później znajdowaliśmy się już w samolocie. Minęło parę godzin, a ja zaczęłam być już lekko senna, Czarny to zauważył i objął mnie ramieniem, a ja się wtuliłam w jego klatkę i zasnęłam...
Poczułam jak ktoś mnie szturcha w ramię, był to oczywiście Bill, powiedział mi że jesteśmy na miejscu. Wysiedliśmy z samolotu i poszliśmy w stronę taksówek. Minęło parę minut i już staliśmy pod domkiem bliźniaków. Był pięknie urządzony, dosyć duży, z balonem z widokiem na ocean, po prostu przecudny. Rozpakowałam się i usiadłam na łóżku.
- Rozpakowałaś się kochanie? - usiadł obok mnie. - Może pójdziemy na jakiś spacer?
- No dobrze. - uśmiechnęłam się lekko i poszliśmy na plaże pospacerować.
Ubrałam jakieś zwiewne ubrania i wyszłam z Czarnym na plażę. Spacerowaliśmy jakąś godzinę rozmawiając i wspominając przeróżne rzeczy. Zaczęło mi być trochę zimno.
- Słońce, zimno ci? - zapytał z troską.
- No trochę. - zaczęłam pocierać swoje ramiona.
- Proszę Karola. - okrył mnie swoją bluzą.
- Dziękuję. - objął mnie swoim ramieniem i wróciliśmy do domku.
Weszłam na balkon i zaczęłam spoglądać na zachód słońca, po paru minutach ubrałam jakąś piżamę i położyłam się na łóżku. Spojrzałam na mój pierścionek i myślałam czy aby nie za wcześnie. Mam przecież dopiero 17 lat i całe życie przed sobą, ale nie muszę już wychodzić za mąż, poczeka się parę lat i wtedy będę mogła myśleć o tych sprawach. Jak na razie cieszyłam się tym co jest teraz.
Zaczęła dzwonić moja komórka, była to Patrycja, odebrałam od razu. Jak zawsze się pytała jak się czuję, co robię. Martwiła się strasznie, nawet nie wiem czym. Pogadałyśmy jeszcze z jakieś pół godziny i się rozłączyłam.
- Kto dzwonił? - położył się obok mnie.
- Pati. Pytała się jak się czujemy i czy dobrze się bawimy. - odłożyłam telefon na półkę przy łóżku
- Yhym. Idziemy spać? Jest już nieco późno.
- No dobrze. Dobranoc Billy.
- Dobranoc Karolka. - pocałował mnie w czoło i przytulił.
Parę godzin później, ciągle się wierciłam widziałam przed sobą różne potwory, ale nie umiałam ich poznać...Później zobaczyłam Billa który tnie się po żyłach, próbowałam go zatrzymać, ale jeden z demonów mnie od niego odciągnął, a drugi oderwał mu głowę i spali...
- Aaa..Niee! - gwałtownie się obudziłam i złapałam się za moje spocone czoło.
- Co się stało kochanie? - również się obudził
- Już nic...Już wszystko dobrze... - ledwie złapałam oddech
- Na pewno?
- Śnił mi się koszmar, to nic, nie martw się o mnie.
- A co ci się śniło? - zapytał z troską
Opowiedziałam mu cały sen jaki mi się przydarzył, zaczęłam prawie płakać, ale Czarny zaczął mnie pocieszać.
- Karolka, nie płacz... To był tylko sen, a ja jestem cały czas przy tobie - przytulił mnie jeszcze mocniej.
- Dobrze. - znowu poszliśmy spać, ale ja nie umiałam zasnąć przez ten koszmar, ciągle o nim myślałam. Po jakiejś godzinie udało mi się nareszcie zasnąć. Byłam bardzo ciekawa co mnie czekają spędzone tutaj dni...
CDN...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wybaczcie że taki krótki, ale po prostu brak weny i będę dodawać rzadziej notki :( Przepraszam was bardzo kochani! <3 Postaram się jeszcze pisać częściej, ale niczego nie obiecuję, jednak mogę tylko powiedzieć że skończę te opowiadanie choćbym miała go pisać parę lat ;). 

niedziela, 24 marca 2013

Odcinek 27 !

* * *Karolina* * *
Wstałam z uśmiechem na twarzy, lecz posmutniałam kiedy obok mnie nie było Czarnulka, zobaczyłam małą kartkę na jego poduszce, przeczytałam ją.
Dzień Dobry Kochanie!

Nie wrócę dzisiaj do domu bo muszę pozałatwiać parę spraw w studiu. Śniadanie masz już przygotowane w kuchni, wiec nie musisz się męczyć. Jeśli chcesz możesz zaprosić Pati i Wikę żebyś się nie nudziła.
Kocham Cię!
Twój Bill! ;*
Po przeczytaniu listu poszłam wziąć prysznic. Wysuszyłam włosy i ubrałam się, wybrałam granatowe spodenki i czarną koszulkę na ramiączkach. Poszłam do kuchni i zauważyłam na blacie ciepłe naleśniki z nutellą, uwielbiałam je, była jeszcze karteczka z napisem "Smacznego skarbie ;)". Uśmiechnęłam się do siebie i zaczęłam jeść posiłek. Gdy skończyłam wzięłam telefon i zadzwoniłam do Wiktorii oraz Patrycji i poprosiłam je żeby przyszły, od razu się zgodziły.
Po pół godzinach usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam w nich Wikę i Pati z reklamówkami w ręku.
- No siema, skoro Billa nie ma to spędzimy ten czas tylko w trójkę, taki babski wieczorek, co ty na to? - zwróciła się do mnie Patrycja.
- Ekstra, wchodźcie. - zaprosiłam je do środka.
Ustawiałam poduszki na podłodze, Wiktoria z Patrycją w tym czasie przygotowywała popcorn i picie, po paru minutach usiadłyśmy i włączyłyśmy film.
Obejrzałyśmy parę filmów i zabrałyśmy się za sprzątanie. Po godzinie skończyłyśmy i poszłyśmy spać.
Kiedy się obudziłam była 10, dziewczyn już nie było, a obok mnie leżał uśmiechnięty Bill.
- Dzień Dobry skarbie. - pocałował moje czoło. - Jak było wczoraj? Dobrze się bawiłaś?
- No hej, tak było świetnie. Kiedy wróciłeś?
- Jakąś godzinę temu. Teraz mamy cały dzień dla siebie. - uśmiechnął się i mnie pocałował.

* * *

Minął ponad miesiąc odkąd jesteśmy w Niemczech. Gips już miałam ściągnięty więc mogłam już normalnie chodzić. Z Billem spędzaliśmy dosyć dużo czasu, ale musiał też jeździć do studia z zespołem, ale na szczęście się nie nudziłam bo ten czas spędzałam z dziewczynami.
Obudziłam się z uśmiechem na twarzy. To był ten dzień. Dzisiaj był 20 sierpnia, dzisiaj jesteśmy z Billem rok. Nie wierzę że nadal jesteśmy razem, przez tę kłótnię myślałam że to będzie koniec, ale nadal ze sobą jesteśmy. Obok mnie znowu nie było Czarnego. Ale za to była czerwona róża, uśmiechnęłam się do siebie i wstałam z łóżka. Ubrałam się w jakieś spodenki i koszulkę i zrobiłam sobie śniadanie. Po godzinie poszłam do sklepu kupić żelki i coś do picia. Wróciłam do domu, rozłożyłam się na kanapie i włączyłam telewizję. Po paru godzinach zaczęłam się strasznie nudzić, aż nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam je i zobaczyłam na wycieraczce dużą paczkę a na niej moje imię. Wzięłam ją do domu i zaczęłam odpakowywać, po chwili zobaczyłam w niej piękną czarną krótką sukienkę i do tego czarne koturny. Zaniemówiłam, zastanawiałam się kto mógł mi to przysłać. Był jeszcze liścik w środku.
Chciałbym żebyś to ubrała i pojechała nad jezioro do Magdeburga o godzinie 20, mam dla ciebie niespodziankę więc się szykuj.
Bill.
Byłam bardzo ciekawa co wymyślił. Była godzina 18:30 więc postanowiłam że będę się już szykować. Pomalowałam się i ubrałam, była już 19:46 więc zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam nad jezioro.
Zauważyłam jakieś strzałki na drzewach więc poszłam w ich kierunku. Kiedy znalazłam ostatnią, zobaczyłam stół z jedzeniem a przy nim uśmiechniętego Billa. Podeszłam do niego.
- Wszystkiego Najlepszego Kochanie! - objął mnie w tali i pocałował.
- Boże Bill, nie musiałeś przecież.
- Musiałem, przecież to nasza rocznica, znasz mnie wiesz że jestem romantykiem i mi czasami odbija. Dobra nie gadajmy tyle tylko usiądźmy.
Zajęliśmy miejsce przy stole i zaczęliśmy jeść. Dużo nie rozmawialiśmy. Po godzinie poszliśmy na spacer po plaży, nagle Czarny się zatrzymał i złapał mnie za obie ręce.
- Karo, wiem że bardzo młoda i masz czas jeszcze, ale ja już nie wytrzymam. - uklęknął na jedno kolano i wyciągnął z kieszeni małe pudełko w który był srebrny pierścionek z brylantem. - Karolina, kocham cię całym sercem, jesteś dziewczyną o której zawsze marzyłem. Czy zostaniesz moją żoną? - zaniemówiłam, nie spodziewałam się tego po nim. Ale ja też go kocham, więc nie miałam innego wyboru.
- Tak Bill! Zostanę twoją żoną! - odpowiedziałam cała we łzach, a on mnie wziął na ręce i obrócił wokół siebie. Uśmiechnięty postawił mnie, założył pierścionek na mój serdeczny palec i pocałował namiętnie w usta. Nagle usłyszałam głośne brawa i zauważyłam całe TH, Wikę, Pati i mamę bliźniaków. Gratulowali nam i ściskali. Bill powiedział że z okazji naszych zaręczyn za tydzień wyjeżdżamy na Malediwy, byłam bardzo podekscytowana, nie mogłam się już doczekać.
CDN...

środa, 6 marca 2013

Odcinek 26 !

* * *Karolina* * *
Po chwili w drzwiach zobaczyliśmy wysoką blondynkę po czterdziestce, gdy nas ujrzała uśmiechnęła się ciepło.
-Dzień Dobry, jestem Karolina- podałam rękę
-Miło mi, Simone - odwzajemniła gest
- No więc, cieszę się że się poznałyście, a teraz wejdźmy już do tego domu !- pospieszał nas Bill
-A co ci się tak spieszy?- spytała kobieta
-Nie śpieszy mi się wcale, tylko nie chcę żebyście się ugotowały w tym słońcu
-Oj tam, nie przesadzaj, najwyżej popracuję trochę nad opalenizną - podeszłam do Czarnego i pocałowałam jego nosek
-Ty i tak nie musisz nic poprawiać, w każdej postaci jesteś piękna
-No dobrze kochani, wchodźcie już bo w środku czeka na was już ciasto
-Czy ja dobrze usłyszałem słowo "ciasto"? - spytał Bill z bananem na twarzy
-Haha, tak synku, dobrze usłyszałeś, chodźcie
Weszliśmy do środka, pierwsze co zauważyłam to wiszące nad kominkiem ogromne zdjęcie bliźniaków razem z ich mamą, Bill widząc moją fascynację objął mnie od tyłu i pocałował w policzek.
-Dzieciaki siadajcie do stołu, nałożę wam ciasta - zawołała nas pani Simone
-No nareszcie !- podskoczył uradowany Bill
-Kochanie zachowuj się ! - zwróciłam mu uwagę
Gdy jedliśmy pyszny sernik z przepisu pani Simone zadzwonił dzwonek do drzwi, Czarny od razu ruszył się z miejsca i udał się w stronę drzwi. Po minucie usłyszałam znajome mi głosy. Podbiegłam do Patrycji i Toma żeby ich uściskać, ale zauważyłam że jest tam jeszcze jedna osoba, a mianowicie moja kumpela z dawnych lat Wiktoria. Kiedy ją zobaczyłam rzuciłam się jej na szyję. Przyjaźniłyśmy się jeszcze jak bawiłyśmy się w piaskownicy, ale niestety musiała się przeprowadzić do innego miasta, utrzymywałyśmy ze sobą kontakt tylko przez internet. Jednak zastanawiało mnie jedno. Skąd Tom i Pati ją znali? Spytałam się ich oboje, Patrycja powiedziała że przeglądała moje stare zdjęcia i postanowiła że poszuka Wikę i tak się stało że znalazła ją niedaleko mojego miasta, gdy usłyszała że jestem w Niemczech od razu pakowała się i pojechała z Pati i Warkoczem. Wszyscy usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać o różnych rzeczach. Po kilku godzinach wyszliśmy z domu pani Simone i pojechaliśmy w niewiadomym mi kierunku.
Zatrzymaliśmy się przed dużym brązowym domem, bardzo podobnym do Simone ale ten był nieco większy, Bill wyszedł z auta i wziął ze sobą nasze bagaże, oczywiście jeszcze miałam gips, ale za niedługo mają mi go ściągnąć więc będzie dobrze przez jakiś czas.
-Chodź skarbie, nie będziesz przecież tu ciągle stać - pociągnął mnie za rękę i weszliśmy do domu, był piękny tak jak na zewnątrz. Poszłam na górę razem z moim chłopakiem i weszliśmy do pokoju w którym było duże dwuosobowe, telewizor i wejście na taras, Czarny rozpakował nas i podszedł do mnie. Gdy spojrzałam na niego wpił się w moje usta położył na łożku nie przestając całować
-Bill, przestań - powiedziałam kończąc pocałunek - znowu próbujesz to zrobić?
-Przepraszam kochanie, ale tak się cieszę że wreszcie możemy te wakacje spędzić razem, że nie mogłem się oprzeć twoim ustom, kocham cię i nigdy bym nie zrobił czegoś wbrew twojej woli - przytuliłam się do niego i zaczęliśmy oglądać telewizję. Po paru godzinach zasnęliśmy wtuleni w siebie.
CDN......

Odcinek 25 !


* * *Karolina* * *
Jechaliśmy samochodem z włączonym radiem i po otwartymi oknami, nagle zaczęła grać piosenka Black Veil Brides - Fallen Angels. Uwielbiałam ten zespół, był moim ulubionym oczywiście zaraz po Tokio Hotel. Puściłam głośniej radio i zaczęłam śpiewać na cały głos.
Scream, Shout
Scream, Shout
We are the Fallen Angels
We are the in between
Cast down as sons of war
Struck to the earth like lightning
On this world we’re torn
We won’t cause the pain
Of living out their law
Take joy in who you are
We know our wings are flawed
(Woah...)
We’re bored to death in heaven
And all alone in hell
We only want to be ourselves
We Scream, We Shout
We are the Fallen Angels
We Scream, We Shout
Woah oh, Woah oh oh oh...
To those who sing alone
No need to feel the sorrow
We Scream, We Shout, Woah oh...
We are the Fallen Angels
Follow the mourning star
A light when darkness fell
The passion left unholy
Now you find yourself
We have no where to go
No one to wish us well
A cry to find our home
Our stories they will tell
(Woah...)
We’re bored to death in heaven
And all alone in hell
We only want to be ourselves
We Scream, We Shout
We are the Fallen Angels
We Scream, We Shout
Woah oh, Woah oh oh oh...
To those who sing alone
No need to feel the sorrow
We Scream, We Shout, Woah oh...
We are the Fallen Angels
Scream, Shout
We are the Fallen Angels
Scream, Shout
Woah oh, Woah oh oh oh...
We Shout, Woah oh...
We are the Fallen Angels
-Ty na prawdę masz kawał głosu - powiedział Bill gdy przestałam się "wydzierać"
-E tam, po prostu lubię śpiewać i tyle - machnęłam ręką
-I bardzo dobrze ci to wychodzi - uśmiechnął się w moją stronę
Po paru godzinach jazdy zaczęłam zasypiać, co jak co ale po długiej jeździe zawsze przysypiałam.
* * *Bill* * *
Kiedy zobaczyłem że Karo już śpi, postanowiłem że zatrzymam się na jakiejś stacji. Wyszedłem z auta i zadzwoniłem do Toma
-Cześć Tom
-No siema stary! Jak tam podróż?
-A dobrze, Karolina teraz zasnęła - spojrzałem na moją dziewczynę i uśmiechnąłem się do siebie - a jak u was? Jesteście już na miejscu?
- No za chwilę dojedziemy, Bill?
-Tak? O co chodzi? - spytałem gdy już wsiadałem do samochodu
-Jesteś pewien że chcesz to zrobić? To decyzja na całe życie, więc się zastanów chłopie - powiedział poważnym głosem
-Tom! Jestem tego pewny w 100 % na pewno to zrobię, a jeśli coś pójdzie nie tak to trudno
-No dobra, to twoja decyzja, na razie bracie - i usłyszałem dźwięk oznaczający koniec rozmowy. Głośno westchnąłem i popatrzałem na moją myszkę, ucałowałem jej czoło i znowu ruszyłem w stronę Loitsche.
* * *Karolina* * *
Po parogodzinnej drzemce obudziłam się, zauważyłam że Billa nie było za kierownicą, wyszłam z auta i rozejrzałam się dookoła ale nigdzie go nie było. Zaczęłam się poważnie martwić, gdy nagle ktoś mnie objął od tyłu, odwróciłam się i zobaczyłam Czarnego
-Ty kretynie ! Wystraszyłeś mnie, myślałam że cię porwali czy coś, nigdy więcej mi tak nie rób! - wydarłam się na niego
-Już dobrze kochanie, nie chciałem cię wystraszyć - przytulił mnie i pogładził ręką moje włosy
Wróciliśmy do samochodu i jechaliśmy najpierw do mamy Billa. Zatrzymaliśmy się przed dużym białym domem z wielkim ogrodem, na sam jego widok moje serce zaczęło szybciej bić
-Boże, jaki piękny!
-Wiedziałem że ci się spodoba, chodź mama na pewno już na nas czeka - idąc za rękę podeszliśmy do dużych dębowych drzwi i zapukaliśmy...
CDN......

Odcinek 24 !

* * *Bill* * *
Kiedy spała, nie mogłem oderwać od niej wzroku, nawet w tym gipsie wyglądała prześlicznie. Za niedługo jest nasza pierwsza rocznica, już prawie rok minął od tego pięknego dnia a ja nadal nie wierzę że nadal jesteśmy ze sobą, prawie bym ją stracił ale na szczęście się to nie zdarzyło. Kocham ją najbardziej na świecie, a jeśli dowiem się kto jej to zrobił, to ten ktoś pożałuje. Nigdy bym sobie tego nie wybaczył gdyby stała się jej jakaś krzywda.
Odgarnąłem jej grzywkę z oka, pocałowałem jej czoło, położyłem się obok niej i zasnąłem.
* * *Karolina* * *
Poczułam lekki ciężar na moim ciele, nagle zobaczyłam że ręka Billa spoczywa na moim brzuchu, uśmiechnęłam się lekko w jego stronę i postanowiłam się przygotować, oczywiście zapomniałam że mam gips i jak to ja musiałam spaść z łóżka, Czarny chyba to usłyszał bo od razu zerwał się z łóżka i mi pomógł wstać
-Karo, żyjesz? - zapytał podnosząc mnie z podłogi
-Chyba tak, kuźwa zapomniałam że mam ten cholerny gips
-Dlaczego mnie nie obudziłaś, przecież bym ci pomógł?
-Nie chciałam cię budzić
-No już dobrze, zrobię ci śniadanie i później pojedziemy po Patrycję
Po jedzonym śniadaniu poszłam się ubrać, wzięłam czarną krótką spódnicę, białą koszulę na nią założyłam krawat i martensy, bo w końcu nie chcę się połamać na obcasach! Wyszliśmy z domu, a Bill musiał mi pomagać, to że mam gips nie znaczy że jestem kaleką, ale robi to z miłości więc nie mam mu tego za złe.
Podjechaliśmy pod dom Pati, wyszła z niego ubrana w czarno-białą sukienkę do kolan i czarnych koturnach, muszę przyznać że wyglądała pięknie, a za nią wyszedł Tom, kiedy wszyscy znaleźliśmy się w samochodzie ruszyliśmy w stronę szkoły.
Jak zawsze na początku była przemowa dyrektora, później rozdanie świadectw i żegnanie przyszłych studentów, wyszliśmy ze szkoły bardzo uradowani bo są wakacje więc trzeba na jakiś melanż się wybrać.
-Karo? Muszę ci coś powiedzieć - Czarny odciągnął mnie od tłumu
-O co chodzi?
-Bo wiesz, chciałbym cię zabrać na wakacje do Niemiec. Chciałbym żebyś poznała moją mamę i pozwiedzała, pamiętam że twoja mama mi mówiła że chciałaś zwiedzić Niemcy i miasta związane z naszym zespołem.
-Właśnie! Mama! Muszę do niej pójść! Kompletnie zapomniałam!
-Dobra, to już się zbieramy!
Dojechaliśmy na cmentarz, gdy zobaczyłam grób mojej mamy i brata od razu zachciało mi się płakać. Pożegnałam się z nimi i wróciliśmy do domu, Bill powiedział że jutro już jedziemy, właśnie jedziemy nie wiem dlaczego ale ten pomysł mi się bardzo spodobał. Wstąpiłam jeszcze do taty, porozmawialiśmy ze sobą i się pożegnaliśmy.
Był już ranek, wzięliśmy nasze bagaże, włożyliśmy do bagażnika i pojechaliśmy. Teraz tylko iść, a raczej jechać przed siebie wprost do Niemiec!
CDN.......