*Karolina*
Minęły kilka dni odkąd jesteśmy z Billem na Malediwach. Jest po prostu wspaniale, piękny błękitny ocean i piaszczysta plaża. Aż chciałoby się tutaj zamieszkać. Ale niestety trzeba wrócić do domu, jak na razie jeszcze o tym nie myślałam i cieszyłam się chwilą spędzoną z ukochanym.
Dzisiaj mieliśmy się wybrać poza nasz hotel i pozwiedzać trochę. Miasto nocą było jeszcze piękniejsze niż za dnia, były różne występy, koncerty, wszystko co można było sobie zażyczyć.
Poszłam do stoiska z pamiątkami i przeglądałam różne rzeczy, szukałam coś dla Wiki, Pati i dla Toma.
Po dłuższych poszukiwaniach dla Pati znalazłam wisiorek z literami "TH" i do tego kupiłam jej jeszcze Air Maxy, niech się dziewczyna cieszy. Dla Wiki kupiłam koszulkę z zespołema Bring Me The Horizon, a dla Toma wybrałam czarną frotkę i wielką granatową bluzę.
Gdy właśnie wychodziłam ze sklepiku poczułam jak ktoś mnie obejmuje w pasie, od razu wiedziałam że to Czarny.
- Zamknij oczy. - powiedział mi do ucha, a ja posłusznie zamknęłam swoje oczy. Po chwili poczułam jak bierze moją dłoń i zapina coś na niej. - Teraz otwórz. - ponownie je otworzyłam i spojrzałam na swoją rękę, a na niej widniała śliczna bransoletka z muszelkami i jednym breloczkiem w kształcie litery "B"
- Dziękuję ci, nie musiałeś na prawdę. - uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam w policzek.
- Taki tam mały drobiazg dla moje ślicznej narzeczonej. - również się do mnie uśmiechnął i szliśmy dalej przez miasto oglądając resztę atrakcji.
***
I tak minęły nam 2 tygodnie spędzone na Malediwach, było jednym słowem wspaniale. Bardzo bym chciała powtórzyć kiedyś, ale teraz trzeba się pakować i wrócić do Niemiec.
Po parogodzinnym locie byliśmy już na lotnisku w Berlinie, teraz tylko pojechać do Loitsche. Podczas naszego pobytu na wyspach zdążyłam napisać kilka piosenek, nie wspominałam ale nagrywam razem z Wiką i Pati teledyski oraz covery różnych gwiazd w tym Tokio Hotel, zajmowałyśmy się tym od jakiś 2 lat, ale wcześniej byłyśmy tylko ja i Patrycja, gdy Wiktoria wróciła nasz mały zespół był już w komplecie. Miałyśmy dużo "fanów", którzy zaglądali na nasz kanał na You Tubie i słuchali nasze wykony, po przerwie mamy zamiar stworzyć kolejny teledysk tym razem swojej piosenki, mam nadzieję, że damy sobie radę bo z poprzednimi jakoś nam szło dobrze. Gdy tak rozmyślałam razem z Billem byliśmy już pod naszym domem. Wzięliśmy swoje bagaże i zanieśliśmy wszystko do pokoju. Walnęłam się na łóżko, a mój narzeczony obok mnie.
- Podobał ci się urlop? - pogłaskał mnie po głowie.
- Bardzo mi się podobał - uśmiechnęłam się lekko do niego i po chwili się podniosłam i wzięłam swoją gitarę do rąk, wyciągnęłam swój zeszyt z torby, przejrzałam kilka kartek aż znalazłam odpowiednią stronę, wzięłam kostę do gitary i zaczęłam grać pierwsze wersy swojej piosenki, po chwili dołączył mój głos. Mój ukochany przyglądał mi się z ciekawością i podziwem, kiedy skończyłam usłyszałam oklaski z drzwi pokoju i zobaczyłan w nich Toma, Partycję i Wikę, Bill również klaskał ile sił w dłoniach.
- To było wspaniałe. - powiedział mój przyszły szwagier.
- Dziękuję ci bardzo. - uśmiechnęłam się szeroko do przyjaciół.
- Byłaś niesamowita skarbie. - powiedział mi do ucha Bill. - Powinnaś nagrać płytę. - objął mnie od tyłu w pasie.
- Mam taki zamiar. - chwyciłam jego ręce, które mnie trzymały. - Już niedługo możesz się czegoś spodziewać. - odwróciłam głowę tak, że patrzałam na jego piękne brązowe oczy.
- Nie mogę się już doczekać. - uśmiechnął się pokazując swoje białe proste zęby.
Dzień później Bill zabrał mnie ze sobą razem z resztą TH oraz dziewczynami do studia, żeby reszta zobaczyła co potrafię. Byliśmy już na miejscu, weszliśmy do studia nagraniowego, było ono bardzo duże, w środku byli już ich producenci oraz David. Chłopacy powiedzieli, że oni na początek coś zagrają, a później ja. Hotelowcy weszli do pomieszczenia z szybą, wzięli swoje instrumenty, a Bill usiadł na krześle gdzie stał mikrofon. Gdy grali przyglądałam im się z ciekawością, kiedy skończyli ich menager, powiedział, żeby muzycy wyszli, a ja zajęła ich poprzednie miejsce. Zrobiłam to co mi kazano, wzięłam swoją gitarę akustyczną, zagrałam, zamknęłam oczy i zaczęłam śpiewać. Gdy skończyłam otworzyłam oczy, a całe Tokio Hotel, Pati, Wika oraz ich producenci otworzyli usta z wrażenia. Wyszłam z pokoju i usłyszałam głośne brawa.
- Mówiłem wam, że jest świetna. - pochwalił mnie Tom.
- Jednak nie kłamałeś. Dziewczyno, masz ogromny talent, dziwie się, że nie jesteś jeszcze sławna. - powiedział do mnie zachwycony Jost.
- Dziękuje Panu bardzo. - uśmiechnęłam się lekko do niego.
- Żaden "Pan". Mów mi po imieniu. - także się uśmiechnął.
- Dobrze, więc bardzo mi miło David.
- Jak mówiłem wcześniej masz wielki talent, do tego piszesz świetne piosenki, grasz na gitarze...
- Przepraszam, że ci przerwę, ale też dziewczyny umią grać na instrumentach, mamy taki nasz mały zespół i jakoś sobie radzimy.
- To świetnie. Może pokażecie co potraficie? - zapytał uradowany.
- Z miłą chęcią. - weszłyśmy z dziewczynami do pomieszczenia i podłączyłyśmy gitary. Pati wzięła swój bas, Wika zasiadła przy perkucji, a ja chwyciłam swojego elektryka, podeszłam do mikrofonu i na znak Wiktori zaczęłyśny grać, nie obeszło się bez mojej solówki oraz głośnego growlu, grałyśmy typową muzykę metalcore'ową, ale potrzebowałyśmy jeszcze jednego gitarzysty, ale jak na razie dobrze nasz szło we trójkę.
Skończyłyśmy i ponownie usłyszałam brawa.
- To było niesamowite, macie szańce na wielki sukces w świecie show biznesu.
- Miło to słyszeć. - powiedziała z uśmiechem czerwono włosawłosa.
- Bardzo chętnie podpisałbym z wami kontrakt. - powiedział z uśmiechem.
- Mówisz poważnie? - zapytałan zaskoczona ale w pozytywnym znaczeniu.
- Jak najbardziej poważnie. Zgadzacie się?
- Tak!! - powiedziałyśmy wszystkie i się przytuliłyśmy.
David podał nam kontrakt, przeczytałyśmy go uważnie i po chwili go podpisałyśmy. Nareszcie nasze marzenia się spelniają, z tej okazji poszlyśmy do jakiegoś baru na drinka, żeby uczcić nasz sukces, ale bez chłopaków. To był nasz dzień.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
A więc po baaardzo długiej przerwie pojawił się kolejny rozdział opowiadania :D We na do mnie przyszła, więc postaram się pisać tak często jak kiedyś ;) Czekam na komentarze i miłego czytania ;*